Poznaj autorkę

Hej, hej!

Mam na imię Martyna i już od kilku ładnych lat prowadzę tego bloga. Początkowo była to strona poświęcona wyłącznie biżuterii, którą lepiłam z modeliny, jednak z biegiem czasu jego tematyka znacznie się rozbudowała. Jeżeli macie ochotę poczytać o fotografii, podróżach, rękodziele i różnych innych głupotach zajmujących młodą kobietę - zapraszam. Zero melancholii i pesymizmu! :D

  • Czytaj dalej...
  • Chcesz coś znaleźć??

    Zasubskrybuj!

    piątek, 29 lipca 2011

    Kraków

    Ciasteczka Tynki | 14:47 | | |

    wczoraj byliśmy na spontanicznej wycieczce w Krakowie :D
    bardzo lubię to miasto i chociaż jestem Warszawianką nie żywię żadnych negatywnych uczuć do Krakusów
    (ale Wisłę mamy 'większą' xD)

    a tutaj kilka zdjęć ;)















    wszystko się udało, tylko nogi mnie strasznie bolą :/
    (PS. kupiliśmy rewelacyjne bilety, co z resztą zostało uwiecznione xD)


    45 komentarzy:

    1. łoooo, ile FIMO! :D

      OdpowiedzUsuń
    2. Tak Kraków to fajne miasto.Super zdjęcia.W Empiku byłaś (na rynku?). Modelinka kupiona,no to będzie dużo wakacyjnego lepienia i nowych wyrobów :-)
      Fajne te arbuzy ciekawe z czego one są... ;)

      OdpowiedzUsuń
    3. glut!glut! uwielbiam takie:D

      OdpowiedzUsuń
    4. Widać wycieczka się udała :D
      zapasy zrobione :P

      byolka.pinger.pl

      OdpowiedzUsuń
    5. Super zdjęcia :) Ja byłam w Krakowie na wycieczce szkolnej, było fajnie, jestem nim oczarowana :)

      OdpowiedzUsuń
    6. marzy mi się Kraków od jakiegoś czasu... zazdroszczę wypadu ;)).
      pozdrawiam ;)

      OdpowiedzUsuń
    7. byłam na rynku i w galerii krakowskiej, ale brązowej 7 nie znalazłam :(
      arbuzy są plastikowe i pomalowane -> są bardzo leciutkie

      a moje zapasy skromniutkie, tylko 3 kostki, to kuzynka zaszalała xD

      OdpowiedzUsuń
    8. mam takie same kolczyki arbuzy :D tylko ze z kazimierza dolnego :P

      OdpowiedzUsuń
    9. hahaha! no to już wiem dla kogo wczoraj była taka ładna pogoda w Krakowie;) ja cały dzień pracowałam, ale dobrze, że Wy słonko wykorzystałyście;)

      OdpowiedzUsuń
    10. Wlasciwie to nadal nie wiem czemu Warszawiacy I Krakowiacy mieli by nie darzyc sie sympatia.. Ladne zdjecia :)

      Zapraszam do mnie

      OdpowiedzUsuń
    11. A to zielone na Twoich dłoniach to co?

      OdpowiedzUsuń
    12. Nienie, kolczyki nie są z plastiku. Mam te same arbuzy z Krakowa, one są z pianki poliuretanowej, dlatego są tak leciutkie :)

      OdpowiedzUsuń
    13. ze sto lat nie byłam w Krakowie.... zdjęcia boskie!

      pozdr. AL

      OdpowiedzUsuń
    14. bilet rewelacyjny, hahaha ;DD
      aa i widziałam w Krakowie takie same kolczyki arbuzowe, w bramie na Floriańskiej! :))

      poleciłam twoją stronę w poście:
      http://closedintheimagination.blogspot.com/2011/07/jungle-drum.html

      OdpowiedzUsuń
    15. Niesamowite zdjęcia ^^ Też mam w planach wybrać się do Krakowa.
      Fajnie, że na blogu też umieszczasz teraz notki 'z życia wzięte'. :)
      Pozdrawiam!

      OdpowiedzUsuń
    16. pianki poliuretanowej? wow, nie słyszałam w życiu takiej nazwy, ale bardzo dziękuję za sprostowanie :D

      to zielone to taki glut, zabawka dla dzieci ;)

      i na reszcie było ciepło, to prawda, tak dawno nie widziałam słońca

      cieszę się, że się zdjęcia podobają :)

      OdpowiedzUsuń
    17. Nowa notka na blogu - zapraszam! ;D

      OdpowiedzUsuń
    18. Kraków... moje ulubione miasto ;) też mam zamiar się tam wybrać w najbliższym czasie...

      OdpowiedzUsuń
    19. Haha, rewelacyjne bilety ;D Dobre, dobre. Też bym sobie taki wyjazd uczyniła, zazdroszczę ;)

      OdpowiedzUsuń
    20. Tynko, a było może w Krakowie Fimo Liquid w sklepach, które odwiedziłaś?

      OdpowiedzUsuń
    21. Hey:) chciałabym się zapytać, czy robisz takie rzeczy na zamówienie :]

      OdpowiedzUsuń
    22. hej :) mam takie pytanie, bo śledze już od dłuższego czasu Twojego bloga, a wcześniej tego na pingerze... Widziałam, że przerzucałaś się z Fimo na ten Cernit. Znowu wracasz do Fimo? Gorzej się z tego Cernitu lepi? Mi w Fimo bardzo odpowiada ta miękkość (używam Fimo soft) i nie znałam dotąd drugiej takiej modeliny. Włąściwie Fimo to dla mnie nie jest już modelina, tylko "coś ponad" :P
      Pozdrawiam ciepło!

      OdpowiedzUsuń
    23. hej :) widzę, że skasowałaś bloga :( WHY?! Cię pytam grzecznie ;P
      widzę, że też robiłaś napad na sklep z fimo :P chciałabym mieć to wszystko ^^
      a bilety faktycznie 'rewelacyjne' xD pozdrawiam :)

      OdpowiedzUsuń
    24. Ojoj przyjechałaś do mojego miasteczka :) ja mieszkam trochę za Krakowem ... Tak masz rację Wisła nie jest u nas za ciekawa. Strasznie brudna :( A po tych polach to gdzie chodziłaś ?

      OdpowiedzUsuń
    25. OOoo masz glutka zielonego one są takie bekowe no i jeszcze oczywiście punktem najw. był empik na starówce

      OdpowiedzUsuń
    26. Handmadowa maniaczka: u nas jest jeszcze brudniejsza :P
      chodziłam w okolicach starówki -> tradycyjnie :)

      taia: kupuję i tą i tą, wolę Fimo, ale cetnitem nie pogardzę, tylko zawsze mieszam go z Fimo, za bardzo się kruszy

      Kasztan: było! na pewno na rynku, w galerii nie zwróciłam uwagi :(

      Anonimowy: zależy jakie, ale no jasne, że robię ;)

      cattivo: skasowałam ok 3 tygodni temu xD

      OdpowiedzUsuń
    27. No właśnie widziałam :P ale nie było mnie dość długo i nie miałam przez ponad 2 tyg. dostępu do neta :) także niemiłe zaskoczenie na pingerze jak wróciłam :(

      OdpowiedzUsuń
    28. Jesteś z Warszawy? W jakiej okolicy mieszkasz? Chciałabym spotkać Tynkę :D:D

      OdpowiedzUsuń
    29. o ja też! widzieć Tynkę w środowisku naturalnym...
      :D

      OdpowiedzUsuń
    30. łoooo ale się zmieniłaś od tego czasu(ile tu miałaś lat? :D Włosy masz dłuższeeee i chyba ci się schudło!?;).Kuzynka tez się zmieniła ;D Uwielbiam oglądać twoje stare posty, ale zawsze mnie to dziwi (pozytywnie!) jak się przez te 2 lata zmieniłaś,charakter po pierwsze i podejście (tak mi się wydaje przynajmniej) np: twoje zdjęcia zawsze podpisywałaś bardzoo(wiem,strach że ktoś je skopiuje) a teraz to widać że nie boisz się dodawać swoich zdjęć i swoich bliskich. A modelina to już w ogóle, coraz piękniejsze są twoje pracę :D No i życie (na pewno) miałaś tu innego chłopaka, chyba tych swoich przyjaciółek jeszcze nie znałaś (Kari,Kasia itd). no i wygląd (ale to już mówiłam) ^^

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. 18 :D
        schudłam, ale przede wszystkim lepiej się ubieram xD

        heh, rzeczywiście dużo się zmieniło, ja to widzę przede wszystkim po jakości zdjęć, ujęciach i obiektach, które fotografuję :D
        z charakteru raczej się nie zmieniłam, po prostu zaczęłam więcej dawać od siebie na blogu (na początku ani nie pokazywałam siebie, ani bliskich a miejsce zamieszkania owiane było tajemnicą :3)

        bardzo mi miło się zrobiło ^^

        Usuń
      2. Ehjjjj przedtem tez się fajnie ubierałaś ;D

        Usuń
      3. no rzeczywiście zmiana ;D a jak byłaś wtedy więkrza nie miałaś kompleksów? ;P (bo wiem że teraz olewasz XD)

        Usuń
      4. ach no aż taka tłusta nie byłam ;)
        nie, akurat kompleksy na tle wyglądu nigdy mnie nie dotyczyły

        Usuń
      5. naprawdę!? jezuuu zazdroszczę ja cały czas na ulicach patrze w lustra,a jak ludzie się na mnie patrzą to wydaje mi się że se myślą boże ale ona ma nogi itd... ZAZDROSZCZĘ :( w ogóle twojego nastawienia do życia :) :*

        Usuń
      6. uwierz mi, są ludzie z gorszymi problemami.
        mnie martwią np. moje problemy ze skórą (mam uczulenie), ale nic nie mogę na to poradzić. I co z tego, że ludzie się gapią... mam przynajmniej dwie ręce i nogi, zawsze mogło być gorzej :P

        Usuń
      7. Haha no racja. Ale wiem o czym mówisz. Choć ja dość że mam problemy skórne to i umysłowe :D a sliczna zawsze byłas. Tylko pewnie więcej sportu wyprowadziłas :D

        Usuń
    31. W ostatnim poście napisałaś, żeby nie zaglądać do zdjęć z pierwszych podróży, bo nie byłaś wtedy zbyt dobrym fotografem. Nieprawda! Może widać tu trochę gorszą jakość i technikę, ale imponuje mi Twój pomysł, nietypowe podejście do tematu. Zrobienia zdjęcia z innej perspektywy niż zrobiliby to inni. To właśnie dobrze, że z takich zdjęć, w tak krótkim czasie powstały dużo lepsze.

      OdpowiedzUsuń

    Dziękuję za wszystkie komentarze. Jesteście najlepsi! :D

    komentarze są moderowane, abym mogła odpowiedzieć na zadawane przez was pytania, nawet do postów publikowanych wieki temu :))
    Proszę nie denerwujcie się jeśli potrwa to trochę dłużej, czasami potraficie mnie zarzucić pokaźną porcją informacji!