Poznaj autorkę

Hej, hej!

Mam na imię Martyna i już od kilku ładnych lat prowadzę tego bloga. Początkowo była to strona poświęcona wyłącznie biżuterii, którą lepiłam z modeliny, jednak z biegiem czasu jego tematyka znacznie się rozbudowała. Jeżeli macie ochotę poczytać o fotografii, podróżach, rękodziele i różnych innych głupotach zajmujących młodą kobietę - zapraszam. Zero melancholii i pesymizmu! :D

  • Czytaj dalej...
  • Chcesz coś znaleźć??

    Zasubskrybuj!

    niedziela, 29 czerwca 2014

    Na trawie

    Ciasteczka Tynki | 11:45 | 18 Komentarzy. Dodaj swój!



    Hej, hej!
    Absolutnie nie potrafię ładnie wyglądać na zdjęciach, których nie robię sama. To straszne i przykre, dlatego już znalazłam w moim domu miejsce, gdzie będę mogła swobodnie ustawić statyw i cykać fot ile dusza zapragnie! :D

    Pogoda nas ostatnio nie rozpieszcza, ale może i dobrze bo siedząc w pracy byłoby mi smutno, że nie mogę biegać po dworze. Co do moich wakacji dzisiaj prawdopodobnie wszystko się wyklaruje, idę rozmawiać z chłopakami i przedstawię misterny plan, który układałam wczoraj przez 5 godzin. Jeśli wszystko pójdzie dobrze to w ciągu 10 dni będziemy lecieć samolotem aż 4 razy <3


    Sukienka znów z Sh. Kosztowała aż 12 zł, ale motyw w ptaszki absolutnie mnie przekonał!


    A jak wasze wakacje? W sumie niedawno było zakończenie roku szkolnego (które mnie nie dotyczy. Jestem taka stara >_<)


    czwartek, 26 czerwca 2014

    Tynkovlog 2 - arbuzowe espadryle

    Ciasteczka Tynki | 15:49 | 17 Komentarzy. Dodaj swój!





    Hej, hej! Ja nadal siedzę w robocie, ale nie przeszkodziło mi to w publikacji kolejnego odcinka tynkovloga (ach ta nazwa >_<)
    Tak naprawdę już wczoraj załadowałam go na youtuba i całe szczęście, bo dzięki temu bez poślizgów mogę go opublikować.
    Tym razem bez szaleństw i na spokojnie.  Możecie zobaczyć jak łatwo pomalować zwykłe, białe buty. Wzór jest naprawdę bardzo prosty a na dodatek potrzebujemy zaledwie 3 łatwo dostępnych kolorów

    Moje flamastry były kupione w Ikei. Po pomalowaniu tkaniny, wymagają wyłącznie zaprasowania. Niestety ja to zrobiłam dopiero po kręceniu i na filmie nadal widać mokre plamy. Bleeee


    







    Ps. Przepraszam za potworną jakość filmików, ale jedyna karta, która połykała HD z mojego aparatu umarła i muszę kręcić na najniższej rozdzielczości. Nowa już do mnie jedzie, bo sama nie wytrzymuję rozdzielczości 480 p ;___;


    środa, 25 czerwca 2014

    Wianuszek


    Właśnie skończyłam kręcić kolejny odcinek Tynkovloga. Jeśli podobała wam się część poprzednia, to część 3 spodoba się wam jeszcze bardziej (bo druga będzie o malowanych bucikach i ma szansę spodobać się również tym, których denerwowałam poprzednio!) :D

    Czy o wianku również powinnam się rozpisywać? Usiadłam, uplotłam, pokochałam i teraz noszę! ;)





    sobota, 21 czerwca 2014

    Tynkovlog 1 - Kreda do włosów

    Ciasteczka Tynki | 13:29 | 55 Komentarzy. Dodaj swój!


    Hej, hej! Wiecie, że to jest dokładnie 1000 wpis na tym blogu??? o.O
    Liczba jak dla mnie kosmiczna, ale jak każda równiutka niezwykle cieszy! Nie zamęczam was już słowem pisanym, bo dzisiaj post mówiony! Zapraszam

    czwartek, 19 czerwca 2014

    Jak stróż w Boże Ciało

    Ciasteczka Tynki | 11:50 | 11 Komentarzy. Dodaj swój!


    Hej, hej! Co tam u was? (Mam nadzieję, że po tym pytaniu dostanę mnóstwo przeciekawych historii! :D)

    Dzisiaj mam wolne, dlatego chciałam w końcu odespać kilka ostatnich dni. Niestety mój szczur postanowił mi przypomnieć, że świt to najlepsza pora żeby ją nakarmić! (dobra, była godzina 9, ale mogłaby mieć czasem chociaż trochę litości!). Skoro już wstałam, postanowiłam się ubrać odświętnie i wykorzystać mamę, aby cyknęła kilka fotek na tle cmentarnego muru! Najlepiej ;)


    Sukienka to mój łup z SH. Z takich zdobyczy jestem najbardziej dumna. Lubię w niej to, że z daleka widać tylko wisienki. A potem nagle pojawiają się maliny, truskawki i ananaski!




    Moje nowe, arbuzowe, ręcznie malowane buciki. Poczekajcie chwilkę, nakręciłam proces ich malowania krok po kroku!




    No to tyle! Udanego dnia wam życzę!
    My jedziemy dzisiaj pobijać rekord w największym peletonie rolkarzy! Chodzimy na nightskating co dwa tygodnie a ja jeszcze nic o tym nie powiedziałam?? o.O
    Po dzisiejszej imprezie na pewno będzie więcej i sklecę jakiś mega optymistyczny post!



    wtorek, 17 czerwca 2014

    Całka!

    Ciasteczka Tynki | 20:42 | 14 Komentarzy. Dodaj swój!

    Po pierwsze jestem w szoku, że tak wiele osób (w sumie  ztego co czytałam to na razie pełne 100 %) popiera moją decyzję o "przebranżowieniu" się!
    Ahahaha. No czemu mi nie podpowiedziałyście wcześniej? A tak się zamartwiałam i rozmyślałam!
    Koszmary na ten temat były nawet gorsze od tych gdy byłam tratowana w Lidlu albo bombardowana przez rosyjskie myśliwce :<

    Przed przejściem do wpisu mam jeszcze do was pytanko:
    lepsze częstsze a krótsze posty, czy rzadsze a konkretniejsze? :) 



    A dzisiaj chciałam pokazać wam zdjęcia z naszej zeszłorocznej wyprawy! Razem z dziewczynami pojechałyśmy po psa dla Karoliny



    A oto Całka i jej właścicielka! :D
    Imię idealne dla podopiecznej dziewczyn z Politechniki!







    Chciałam pokazać wam te zdjęcia, bo ostatnio spotkałam się z Kari (ej, wszyscy kojarzą Kari, prawda? :D) i już wielką Całeczką! Wygląda jak niedźwiadek, a miała być Yorkiem!




    Przy okazji kilka zdjęć z mojej pięknej Warszawy. Mam wrażenie, że miasto wyraźnie wyładniało. A może po prostu brak tłumów dodaje mu uroku?







    niedziela, 15 czerwca 2014

    Pomóżcie mi podjąć decyzję! :D

    Ciasteczka Tynki | 16:39 | 54 Komentarzy. Dodaj swój!


    Hej, hej!

    Zapewne domyślacie się, że skoro tak rzadko aktualizuję bloga, to coś zadziało się w moim życiu takiego, że nie mam czasu tego robić. Zgadłyście.
    Dzieje się bardzo dużo i oby zawsze tyle się działo, ale niestety nie mam już tyle czasu na lepienie co kiedyś. Co prawda ciągle prowadzę mój mały internetowy sklepik, ale nie mam jak wymyślać codziennie nowych wzorów. Czas zajmuje mi praca, zainteresowania i znajomi. Tak jak każdej 22-latce. W tym tygodniu dostałam absolutorium i mogę szykować się do obrony pracy inżynierskiej, która zakończy pewien etap mojego życia.

    I w tym momencie pojawił się dylemat. Chociaż nie mam czasu na lepienie pokazowe, to nadal mam ochotę na prowadzenie bloga! Nie wystarcza mi zwykły instagram. Po to przecież zakładałam tą stronę. Żeby dzielić się ze światem moimi pasjami. Nic nie poradzę, że w ciągu 4 lat pojawiły się nowe. Jestem już stara i będę coraz starsza i cholercia, nic na to nie poradzę ;)

    Pytanie do was. Czy macie ochotę na to, aby blog zmienił swoją tematykę? Oczywiście nadal będą pojawiać się modelinowe rzeczy, ale chciałabym też pokazać inne ciekawe rzeczy którymi się zajmuję, lub co w danej chwili mnie kręci. Lifestyl'owo? Może trochę, chociaż nie pchałabym się w jakiekolwiek definicje, bo tylko mnie ograniczają.

    Dawajcie znać, jestem otwarta na wszystkie sugestie, rady itd (dobrze o tym wiecie, nie potrafię się obrażać :D). Wy się zastanówcie, ja lecę planować wakacje. Bałam się, że zostanę na 2 miesiące w domu, ale w ciągu tygodnia okazało się, że jeśli wszystkie pomysły wypalą, mogą być najlepszymi w życiu! Już nie mogę się doczekać zdawania wam relacji z podróży, to lubię robić najbardziej.

     I o to chodzi! ;)


    Buziaczki, wasza nieco stara i dojrzała, ale nadal szalona Tynka <3


    sobota, 7 czerwca 2014

    Dziewczyńskie


    Hej, hej! Dzisiaj chciałam pokazać wam obudowy i troszkę się wytłumaczyć!
    Troszeczkę opuściłam się w blogowaniu (dobra, nawet bardzo konkretnie), ale niestety ostatnią rzeczą, która zajmuje moją biedną głowę jest w tym momencie lepienie z modeliny!
    Mam wiele pomysłów na prowadzenie strony, ale obawiam się że nie będę mogła zabawiać was modelinowymi wytworami w takich ilościach, w jakich robiłam to do tej pory. Jako dwudziesto-kilkulatka cały czas poszukuję nowych zainteresowań i pasji.
    Czy oznacza to, że rzucam lepienie? O NIE! Po prostu prowadzenie tej strony w takim kształcie jak do tej pory przestało sprawiać mi tak wiele radości jak na początku
    Czy to oznacza, że straciłam do tego zapał? O NIE! Tylko na reszcie dorosłam do pewnych zmian :)



    Pamiętajcie, że możecie znaleźć mnie na instagramie: http://instagram.com/ciasteczkatynki
    gdzie codziennie udowadniam, że nadal żyję i mam się całkiem dobrze ;)

    poniedziałek, 2 czerwca 2014

    Herbatnikowe deserki

    Ciasteczka Tynki | 15:21 | 16 Komentarzy. Dodaj swój!


    Dzisiaj pokażę wam pomysł na bardzo prosty i tani deser (całkowity koszt, razem ze szklaneczkami które specjalnie kupiłam to jakieś 10 zł :)


    Naszą bazą będą herbatniki. Na cztery szklanki (takie jak po Nutelli. Każdy zapewne ma chociaż jedną taką więc to standardowa miara! :D) zużyłam ok 150 gram, ale było to nieco za dużo, spokojnie starczyło by jedno opakowanie



    Ciasteczka kruszymy i tłuczemy na jak najdrobniejszą papkę i dodajemy trochę masła (około jednej dużej łyżki, chociaż nieco więcej nie zaszkodzi). Dzięki temu nasza masa ładnie się nam zlepi






    Pokruszoną masę wsypujemy do naczynek i uklepujemy. Na wierzch nakładamy jakiś niezbyt rzadki serek. Ja wybrałam zwykły, homogenizowany, ale następnym razem zdecyduję się na jogurt truskawkowy, będzie świetnie pasował






    Na wierzch dodajemy jakieś smaczne bajery i odstawiamy całość do lodówki na kilkanaście minut. 


    Szybko, tanio, bezboleśnie! Absolutnie zdrowy deserek, na który nawet ja nie mam uczulenia! :D