Poznaj autorkę

Hej, hej!

Mam na imię Martyna i już od kilku ładnych lat prowadzę tego bloga. Początkowo była to strona poświęcona wyłącznie biżuterii, którą lepiłam z modeliny, jednak z biegiem czasu jego tematyka znacznie się rozbudowała. Jeżeli macie ochotę poczytać o fotografii, podróżach, rękodziele i różnych innych głupotach zajmujących młodą kobietę - zapraszam. Zero melancholii i pesymizmu! :D

  • Czytaj dalej...
  • Chcesz coś znaleźć??

    Zasubskrybuj!

    poniedziałek, 30 września 2013

    Samsung Galxy S3


    To dzisiaj obudowa bardzo kolorowa. Lubię ją ze względu na szalony kolor podstawy, przez co całość nie wydaje się typowo cukierkowo-przesłodzona tylko raczej po prostu wesoła :D



    niedziela, 29 września 2013

    Ciasteczka z nadzieniem


    Chciałam was ustrzec przez zasypem postów z obudowami, ale po powrocie dosłownie nic innego nie lepiła :<
    muszę wejść na foodporn i poszukać trochę pysznych inspiracji. A może wy macie jakieś ciekawe propozycje? :3



    sobota, 28 września 2013

    Edinburgh, day 3!


    Dzisiaj o kolejnym dniu naszego tripa w którym to postanowiliśmy wyruszyć za miasto aby poznać uroki szkockiej wsi, posłuchać szumu fal i przez ponad 2 godziny podróżować na przednich siedzeniach dwupiętrowego autobusu ;)

    Wczorajszy wieczór spędziłam na sklejaniu filmu z podróży. Po 3 godzinach obróbki, docinania i wybierania materiału nadal mam 45 bitych minut!!! na razie nie mam dokładnego pomysłu jak to dokładnie sklecić (ale już wiem, że "sceny wycięte" będą moim ulubionym fragmentem xD

    piątek, 27 września 2013

    Rogal z dżemem


    Dzisiaj moja bransoletka, która już po raz 3 przechodziła metamorfozę. Uwielbiam unowocześniać, usprawniać i poprawiać swoje stare pracę w miarę jak uczę się nowych technik :D
    Wczorajszy dzień spędziłam na ozdabianiu nowych obudów (na razie tylko 7). Stwierdzam, że to coś co chyba najbardziej lubię robić (rzecz jasne w kwestii modeliny) :3




    środa, 25 września 2013

    Edinburgh, day 2!


    Drugiego dnia postanowiliśmy podbić górę Artura. Pagórek jak każdy inny, ale wygląda jak angielska górka. Czemu angielska? Po prostu. W moich wyobrażeniach szkockie wyżyny zawsze były pokryte wysoką, żółtą trawą kiwającą się spokojnie (albo z dziką furią) na wietrze i te absolutnie spełniły moje oczekiwania.

    wtorek, 24 września 2013

    Różowe na LG E 610


    Jeeej, kolejne obudowy! Tym razem obydwie na LG. Zamiast sylikonowych podstaw użyłam twardych, plastikowych
    Wczoraj przez cały dzień zamawiałam kolejne pokrowce - w sumie chyba koło trzydziestu, ale nie martwcie się, nie będę ich tu wszystkich wrzucać :D za to pracuję nad ułatwieniami dotyczącymi zamówień- o tym już wkrótce!





    poniedziałek, 23 września 2013

    Edinburgh, day 1!



    Heeeeeeeeej! Wróciłam! Co prawda jestem przeziębiona i z chęcią wróciłabym do łóżka, ale czeka mnie multum pracy, więc nie zamierzam narzekać (a powinnam w sumie dziękować, że choróbsko zaczęło mnie dopadać dopiero w drodze powrotnej a nie gdzieś daleko w wyspiarskim kraju!)

    Dla mniej zorientowanych, lub lubiących gdy się powtarzam - byłam sobie w Edynburgu w Szkocji.
    Wyczaiłam tanie bilety na lot, wzięłam Radziocha pod pachę i ruszyliśmy odznaczyć kolejny kraj na mapie podróży (tak naprawdę to Radzio był tam rok temu, kiedy dopiero co się poznaliśmy i jak wspominał, nawet pisał mi wtedy że może kiedyś razem odwiedzimy to miasto! ha!)

    niedziela, 22 września 2013

    Macaroons. Sztyfty


    Malutkie makaroniki, czyli słodkie francuskie ciasteczka, których fenomenu nigdy nie zrozumiem (pewnie do póki ich nie spróbuję). Czytałam przepis na ich zrobienie, ale wyglądała jak odtworzenie specjalistycznej metody wytwarzania (tego nie ogarniesz)
    Pomimo tego bardzo podoba mi się ich estetyczny i elegancki wygląd ;)



    piątek, 20 września 2013

    owo-owo-owocowo


    Kolejne podejście do owocowej obudowy, tym razem dla iphone'a 5
    Przy okazji widać jak duże znaczenie ma kolor podstawy, tutaj wszystko ze sobą fajnie współgra :)



    czwartek, 19 września 2013

    Vivian Maier

    Ciasteczka Tynki | 15:34 | 15 Komentarzy. Dodaj swój!

    Mam naprawdę niewielu ulubionych fotografów. Każdy z nas ma lepsze i gorsze zdjęcia (również oni), osobiście wolę skupiać się raczej na tematyce fotografii a nie ich autorze, ale dla kilku osób zrobiłam wyjątek.
    Jedną z takich postaci, którą przy okazji chciałabym wam przybliżyć jest fotografka Vivian Maier.
    Wiadomo o niej niewiele, jej życiorys jest dosyć niejasny i pełen luk, ale historia jej zdjęć jest naprawdę niesamowita.


    Historia nabrała tępa gdy agent nieruchomości po wykupieniu budynku w Nowym Jorku znalazł w nim kilka pudełek, a w nich około 100 tysięcy negatywów zdjęciowych. Z ciekawości postanowił je przejrzeć a negatywy okazały się być pięknymi zdjęciami z gatunku fotografii ulicznej, ukazujące życie Chicago w latach 60. i 70.
    Sama autorka nigdy tych filmów nie wywołała
















    Osobiście uwielbiam jej zdjęcia. Nigdy nie widziałam tak olbrzymiego zbioru fotografii przedstawiający ten niesamowity okres historii. Na dodatek wszystkie utrzymane są w tym samym nastroju, świata, którego nam samym nie uda się już zobaczyć na oczy


    informacje za wikipedią
    zdjęcia pochodzą z oficjalnego fanpage'a

    środa, 18 września 2013

    Słodkie bransolteki


    Kolejne bransoletki. Zawsze pracuję przy nich hurtowo, aby móc swobodnie wybierać spośród elementów i jak najlepiej je skomponować :)




    A takie zdjęcia moich prac lubię najbardziej! Gdy wszystkie tak słodko się tłoczą :D



    poniedziałek, 16 września 2013

    Kokarda


    W dzisiejszym poście chciałam wam pokazać jak własnoręcznie wykonać banalną, kokardkową ozdobę do włosów :D Wiem, że nie każdy jest stworzony do prac manualnych, ale zaczynając od najprostszych rzeczy, po jakimś czasie na pewno będziemy mogły robić i te trudniejsze :D

    Ps. Dziekuje za wasze ostatnie komentarze! Jest ich straznie duzo i na razie nie mam ich jak czytac, bo biegam po Edynburgu i cykam dla was zdjecia, ale i tak bardzo mi milo :3
    Na pytania na pewno odpowiem po powrocie!



    Potrzebujemy mięciutkiej pianki sprzedawanej w arkuszach (wybrałam ją ze względu na jej odporność na wilgoć), nożyczek, kleju i opaski do włosów




    Wycinamy dwa paski, jeden dłuższy, drugi znacznie krótszy



    Składamy w ten sposób i zaklejamy , a łączenie owijamy krótszym paseczkiem, ponownie używając kleju



    Przyklejamy do opaski i tada!