Poznaj autorkę

Hej, hej!

Mam na imię Martyna i już od kilku ładnych lat prowadzę tego bloga. Początkowo była to strona poświęcona wyłącznie biżuterii, którą lepiłam z modeliny, jednak z biegiem czasu jego tematyka znacznie się rozbudowała. Jeżeli macie ochotę poczytać o fotografii, podróżach, rękodziele i różnych innych głupotach zajmujących młodą kobietę - zapraszam. Zero melancholii i pesymizmu! :D

  • Czytaj dalej...
  • Chcesz coś znaleźć??

    Zasubskrybuj!

    środa, 31 sierpnia 2011

    Zielony komplet




    ______________________________
    a teraz małe kazanie:

    Cena bezpośrednio u mnie jest zupełnie inna niż w serwisach
    uzależnione jest to od wielu rzeczy, na których trzeba się znać (koszt biżuterii to nie same materiały. Nie jestem w gimnazjum, ja za te pieniążki muszę utrzymać firmę i inwestować w kolejne produkty), zanim będziecie wypowiadać się krytycznie o tym co robię, spytajcie się o to bezpośrednio u mnie, bo wymyślacie niestworzone rzeczy
    wiem, internet jest brutalny a każdy anonimowy może wyżyć się na pozostałych
    a cena nie ma nic wspólnego z moim mniemaniem o sobie... nie rozumiem dlaczego niektórzy uważają, że uważam się za najlepszą? Gdzieś tak pisałam? Robię to co lubię i mam głęboko gdzieś przemądrzałe komentarze :D nie chcesz, nie kupuj, nie oglądaj, rób sama. Ja na prawdę poświęcam temu mnóstwo czasu i siebie i zapewniam -> nie zbijam na tym kokosów, ale jednak coś mi się należy za mój czas, w czasie którego mogłabym pójść do pracy...
    nie lepię żeby zarobić. Przypominam, że na początku tylko publikowałam zdjęcia moich prac, to obserwujący mnie zaczęli mnie prosić o wystawianie tych rzeczy, robienie na zamówienie
    porównaj też ceny moich rzeczy z produktami innych artystek. Są NAJTAŃSZE! (za komplet widoczny tutaj niektórzy brali po 60 zł...) Bardzo o to dbam i staram się brać jak najmniej. To był mój priorytet od samego początku. (ach, lepiej nie sprawdzaj cen na zagranicznych stronach, bo się przerazisz)
    ech i nie boję się krytyki, wiem, że każda blogerka jest na nią narażona ale jak ktoś rzuca jakieś bezpodstawne oszczerstwa, to robi się po prostu przykre
    wiem, że Polacy z natury uwielbiają narzekać, też tak mam, ale jednak nie podcinajmy skrzydeł innym za wszelką cenę

    mam nadzieję, że dotrze to do przemądrzałej dziewczyny, która napisała tak cudowny komentarz
    nie wiesz o mnie NIC i chyba nie muszę tłumaczyć, że twój tekst nie ma żadnego wpływu na to co robię ;)
    komentarza nie publikuję, ale mam nadzieję, że tak obfita odpowiedź w pełni Cię satysfakcjonuje
    może następnym razem ruszysz tyłek i zasięgniesz informacji u źródła, ale skoro tego nie zrobiłaś... no cóż, mówi to tylko i wyłącznie o poziomie Twojej wiedzy na ten temat

    PS. Zastanawiam się, czy takie komentarze wyślesz do wszystkich sklepów odzieżowych, elektronicznych, spożywczych, u których przebitka jest kosmiczna


    no i kolejny raz muszę pisać to samo.. uch, uch, trochę się wkurzyłam :)
    __________________________

    cały czas pytacie się o te wszystkie półfabrykaty
    w tym momencie zamawiam już tylko i wyłącznie bezpośrednio u dostawców z Tajlandii
    czasem poratuję się allegro

    Kanały

    Amsterdam jest nazywany Wenecją północnej Europy
    hmmm... dość daleko mu do tej Wenecji :P
    kanałki są, owszem, ale brakuje tego klimatu, tej zabudowy, tych ludzi i tych cudownych mostków które możemy zobaczyć we Włoszech! Budynki nie zanurzają się bezpośrednio w wodzie a łódki też są takie dość pospolite... żadne tam gondole

    niemniej, jest ich sporo!
    W centrum Amsterdamu w pewnym momencie czynsz podskoczył tak wysoko, że ludzie zaczęli kupować łodzie i w nich mieszkać
    teraz koszty utrzymania łodzi są tak wysokie, że jej posiadanie to fanaberia ;)

    wtorek, 30 sierpnia 2011

    Rowery


    Rowery to chyba znak rozpoznawczy Amsterdamu
    w mieście, w którym żyje 750 tys. ludzi, tych sympatycznych pojazdów jest aż 600 tys!!!
    w centrum miasta są dosłownie wszędzie! Przypięte do byle jakiego słupka w ilościach zatrważających, stoją tabunami, parami, pojedynczo
    w przeróżnych kolorach, ozdobione kwiatami, z fantazyjnymi skrzyneczkami
    bez przerzutek, żeby nie rzucały się w oczy złodziejom
    jeżdżą na nich dzieci, panie w szpilkach, biznesmeni i starsi ludzie
    na spacer, do pracy, na randkę. Samemu, z przyjacielem, z dziewczyną na bagażniku i z przyjaciółmi

    na początku postrzegałam je jako coś fascynującego, niestety po jakimś czasie wyglądały jak zalegający złom, ot takie subiektywne wrażenie
    sami przejechaliśmy całe centrum amsterdamu na uroczych holenderkach
    ulice są wręcz stworzone do jazdy na rowerach!!! co prawda zasady ruchu są jakieś kosmiczne, ale nikt się nie denerwuje i nie krzyczy, a nawet jak ktoś na siebie wpadnie... oj to nic takiego ;)
    (mam filmiki, ale niestety czasu na montaż brak, pokażę później ;)

    ^^ nasze rowerki ;)

    poniedziałek, 29 sierpnia 2011

    Amsterdam. Rowery, kanały i kamieniczki

    Pierwszym przystankiem na naszej trasie był Amsterdam
    miasto niewyobrażalnie czyste i poukładane (chociaż i tak w jednym z kanałów znalazłyśmy zdechłego szczura)
    Holandia znana jest znana z bardzo liberalnych poglądów
    tutaj miękkie narkotyki sprzedaje się normalnie w kawiarniach (coffee shopach), prostytucja jest czymś normalnym (dzielnica czerwonych latarń, gdzie prostytutki stoją w oknach jak towary na sprzedaż. Na dodatek niezbyt ładne, widziałam same grube meksykanki), dziecięca pornografia jest legalna a własną partię mają pedofile ._.

    teraz dodaję zdjęcia ogólne, później dodam jeszcze trzy posty ze zdjęciami pokazującymi dokładniej wszystkie 3 rzeczy, które opisują według mnie to miasto
    czyli rowery, kanały i kamieniczki
    wszystko jeszcze bliżej opiszę
    (tak zrobię z każdym miastem, chyba, że najdzie mnie jakaś nowa, olśniewająca wizja xD)

    mam jeszcze do złożenia film, ale nie mogę się z tym wszystkim ogarnąć :P

     
     
     
     

    PS. pojawia się nowa kategoria związana z wycieczkami
    PS2. Musicie dać mi trochę czasu na rozruszanie się z modeliniakami, nowe pojawią się dopiero za jakiś czas
    PS3. wprowadziłam moderację komentarzy, bo chciałabym mieć szansę na przeczytanie wszystkich, zaczęłam się już w nich gubić :P

    w domu

    Ciasteczka Tynki | 00:59 | 8 Komentarzy. Dodaj swój!

    Wróciłam do domu i czuję że jestem wykończona!
    było cudownie, nie da się ukryć, ale teraz przede mną mnóstwo godzin przeglądania i obrabiania 
    zdjęć (5000 szt) i filmów (1000 szt)
    chyba skonam, ale to będzie całkiem przyjemna śmierć ;)

    mam już pomysł jak zaprezentować moje przygody, obserwacje i wrażenia z poszczególnych miejsc, najpierw jednak muszę wszystko ładnie przygotować żeby móc z czystym sercem zacząć publikować

    teraz pora spać, jutro z rana zacznę odpowiadać na pytania na formspring, widziałam, że sporo się ich zebrało ;3

    Nicea i jej lazurowe wody :)

    sobota, 27 sierpnia 2011

    kolejne słodkie lusterko

    Ciasteczka Tynki | 10:10 | 16 Komentarzy. Dodaj swój!





    różowa modelina astra zrobiła mi niespodziankę i zmieniła kolor na pomarańczowy :P

    czwartek, 25 sierpnia 2011

    lody gałkowe



    środa, 24 sierpnia 2011

    jabłka w słoiczkach




    na początku był pomysł na ogórki, ale później wpadłam na jabłka (jasne części świecą w ciemności)

    wtorek, 23 sierpnia 2011

    czekoladowa, duża babeczka


    poniedziałek, 22 sierpnia 2011

    kolorowe muffinki





    niedziela, 21 sierpnia 2011

    babeczkowe inspiracje 5

    Ciasteczka Tynki | 11:26 | 9 Komentarzy. Dodaj swój!