Poznaj autorkę

Hej, hej!

Mam na imię Martyna i już od kilku ładnych lat prowadzę tego bloga. Początkowo była to strona poświęcona wyłącznie biżuterii, którą lepiłam z modeliny, jednak z biegiem czasu jego tematyka znacznie się rozbudowała. Jeżeli macie ochotę poczytać o fotografii, podróżach, rękodziele i różnych innych głupotach zajmujących młodą kobietę - zapraszam. Zero melancholii i pesymizmu! :D

  • Czytaj dalej...
  • Chcesz coś znaleźć??

    Zasubskrybuj!

    wtorek, 31 lipca 2012

    Day 23: sunset

    DZIEŃ 23: ZACHÓD SŁOŃCA

    Pucharki 4


    poniedziałek, 30 lipca 2012

    Day 22: trees

    DZIEŃ 22: DRZEWA

    Ulubiona godzina fotografów


    Czy wiecie jaka pora dnia jest najlepsza do fotografowania? Za pewne każda z was ją kojarzy chociaż może nie rozumie co w niej takiego niezwykłego. Na pewno nie jest to środek dnia kiedy słońce świeci bardzo ostro wywołując olbrzymie kontrasty, zwłaszcza przy pełnym oświetleniu. Czarne cienie i wypalone fragmenty.
    Środek nocy to też w sumie niezbyt poczciwa pora. Owszem, zdjęcie zrobimy, ale na ładny portret czy plener nie mamy co liczyć.

    Fotografowie mają swoją ulubioną porę. Nazywaną złotą, lub magiczną godziną. Występuje ona mniej więcej godzinę po wschodzie i godzinę przed zachodem słońca. 
    To moment, gdy słońce jest tuż ponad horyzontem. Delikatne promienie muskają otaczające nas przedmioty. Cienie nie są wtedy mocno kontrastujące, za to są bardzo wydłużone i potęgują magiczny klimat.
    Kolory są niezwykle ciepłe i delikatne, a dzięki niskiemu położeniu słońca, oraz temu, że nie świeci jeszcze z taką mocą jak w środku dnia, nakierowując obiektyw wprost na nie powstaną nam ciekawe flary. Warto wtedy sfotografować przedmioty o niebanalnych, ale prostych kształtach, łatwych do rozpoznania.

    Tutaj macie stronkę, na której łatwo sprawdzić, o której przewidywana złota godzina będzie w waszym miejscu zamieszkania. Pamiętajcie tylko, że zależy ona nie tylko od położenia geograficznego, ale również warunków atmosferycznych ^^


    I kilka szybkich zdjęć, które ostatnio zrobiłam. Są całkowicie w stanie surowym, nieprzerabiane. To by z pewnością zniszczyło ulotny i delikatny klimat.


    Jeszcze na koniec scena z filmu "Hero", kręcona przez kilka dni. Filmowcy wykorzystywali wyłącznie poranną złotą godzinę do jej nakręcenia (przymknijmy oko na brak realizmu typowy dla tego rodzaju produkcji. Widoki są nieziemskie :3)

    niedziela, 29 lipca 2012

    Day 21: pretty pattern

    DZIEŃ 21: ŚLICZNY WZÓR

    Wyniki Candy!

    Ciasteczka Tynki | 13:26 | 50 Komentarzy. Dodaj swój!


    Jest! Uporałam się i rozlosowałam 6 szczęściar, które już niedługo dostaną superowe paczuchy! :D

    Przy okazji muszę wspomnieć, że NIENAWIDZĘ TEGO ROBIĆ!
    Gdy tak zjeżdżam na dół suwakiem i widzę tyle osób, które chciałyby wygrać, które udzielają się na blogu i czasem nawet nawiązujemy spójne rozmowy, a muszę je ominąć bo nie ich numerek wyskoczył ;(
    Serce mi krwawi, płakać mi się chce i nie mogę no!

    Dla was ode mnie wirtualny uścisk! 

    i dziękuję wszystkim za suchary, były wybitne xD

    teraz wygrane!
    (proszę was bardzo o maila na ciasteczka.tynki@gmail.com
    w tytule napiszcie Candy a w treści adres gdzie mam przesłać nagrody :))
    ach, i dziewczyny bez blogów, dla dopełnienia formalności podeślijcie print screeny ;)








    Buziaki dla wszystkich, lecę szykować dla was kolejny fotograficzny poradnik ^^

    PS. Pamiętajcie o fejsbukowym rozdaniu! https://www.facebook.com/events/180308405434832/
    PS2. Teraz czekajcie na konkurs xD

    PS3. Szykować kolejny wpis z piosenkami? Widziałam, że poprzedni wam się podobał (z czego się potwornie cieszę! :D)

    sobota, 28 lipca 2012

    Day 20: what I read

    DZIEŃ 20: CO CZYTAM

    Tutorial na słoneczniki















    piątek, 27 lipca 2012

    Day 19: where I slept

    DZIEŃ 19: GDZIE SPAŁAM?

    A cóż to za babeczki?


    Co jest jedną z wad współczesnych telefonów komórkowych?
    Nie mają pętelki do zawieszenia szalonych gadżetów. Ale jeśli jest popyt, Japończycy coś na to zaradzą! Dzięki temu nabyłam takie śmieszne pypki, które wkłada się w miejsce na słuchawki! W mojej wersji uwieńczone są babeczkami :D