Poznaj autorkę

Hej, hej!

Mam na imię Martyna i już od kilku ładnych lat prowadzę tego bloga. Początkowo była to strona poświęcona wyłącznie biżuterii, którą lepiłam z modeliny, jednak z biegiem czasu jego tematyka znacznie się rozbudowała. Jeżeli macie ochotę poczytać o fotografii, podróżach, rękodziele i różnych innych głupotach zajmujących młodą kobietę - zapraszam. Zero melancholii i pesymizmu! :D

  • Czytaj dalej...
  • Chcesz coś znaleźć??

    Zasubskrybuj!

    sobota, 29 listopada 2014

    W lesie

    Byłam bardzo niepewna tych zdjęć, gdyż po raz pierwszy używałam mojego nowego-starego obiektywu- Pallasa. Okazało się, że nie jest idealny a wyostrzenie nim jest niemalże niemożliwe. Na dodatek robi dziwnie zniekształcony dotyk. Pomimo wielu wad myślę, że zdjęcia wyszły tajemniczo przez te wszystkie rozmazania i niedoostrzenia ;D

    No to teraz foteczki z ostatniego jesiennego spaceru :)

    Mam nadzieję, że macie cudowny weekend! <3

    środa, 26 listopada 2014

    Zimowe

    Dzisiaj trzy obudowy, które kojarzą mi się z zimą nie za sprawą dodatków w typowo świątecznych kolorów, a różnych małych dodatków - kilku śnieżynek, chłodnych odcieni i kilku skromnych pierniczków. Ostatnio robię dużo obudów, a to między innymi za sprawą konkursu organizowanego na instagramie (na którego was zapraszam). W końcu musicie mieć z czego wybierać nagrody! :D

    Miłego tygodnia wszystkim! Już ta gorsza połowa minęła! :D

    poniedziałek, 24 listopada 2014

    #ootdnapralce 2

    Ciasteczka Tynki | 15:33 | 3 Komentarzy. Dodaj swój!

    To druga seria zdjęć z usuniętego tagu #ootd na pralce :D
    Tym razem stroje jesienne! Nawet nie mam o czym się za bardzo rozpisywać, może powiem tylko, że trochę tęsknię za wyginaniem się na pralce, za to to dało mi motywację do robienia lepszych, bardziej pomysłowych zdjęć moich "strojów" ;))
    1. Tunika-sh, skóra -Bershka, leginsy -allegro; 2. sukienka - H&M, kamizelka -TK Max; 3. sukienka -prezent
    1. bluzka i buty - wyprzedaż New Yorker, leginsy - Lidl; 2. bluzka - wyprzedaż New Yorker, spódnica- mamusia szyła; 3. bluzka, spódnica, rajstopy -sh
    1. bluzka - nie pamiętam, ale napis rysowałam sama, spódnica allegro; 2. narzutka - allegro, spódnica -sh, bluzka, sweterek- w. New Yorker; 3. spódnica - allegro, narzutka -sh
    1. torba -Marywilska, narzutka, leginsy - allegro; 2. sukienka - Sinsay, bluzka- w. w New Yorkerze; 3.- wszystko już było :P
    1. spodnie - Lidl, bluzka - w. w New Yorkerze; 2- narzutka, spódnica -sh; 3. sweterek -??, leginsy- Lidl

    piątek, 21 listopada 2014

    Szarobury listopad

    Dzisiaj mam dla was kilka zdjęć, które w sumie robiłam z myślą o instagramie, przez co większość z nich jest pionowa. Zapomniałam, żeby zrobić również poziome wersje, które na tej stronie sprawdzają się znacznie lepiej.
    Na foteczkach biegam sobie po lesie bródnowskim, który gościł tu już kilka razy. Pomimo arcybrzydkiej pogody, część z nich bardzo mi się podoba, a pierwsze zostało już opublikowane przez kilka kont poświęconym Warszawie! :)
    Na koniec chciałam jeszcze pokazać zdjęcie najsmutniejszego psa na świecie. Nie wiem dlaczego cierpi na nim tak bardzo, ale czasem mam wrażenie, że Miśce bliżej jest do owłosionego skrzata niż psa >_<

    środa, 19 listopada 2014

    Dopiero listopad, ale świąteczne obudowy już czekają!


    Strasznie nie lubię tej przedświątecznej gorączki rozpoczynającej się już w listopadzie. Jak dla mnie to zdecydowanie za wcześnie, ale już we wrześniu dostawałam maile z prośbami o zdjęcia zimowych rzeczy. Długo się opierałam, ale najwyższy czas, aby pomyśleć o ofercie specjalnie na ten gorący okres.
    Nalepiłam sporo obudów, dzisiaj obydwie na iphone'a 5 Pierwszą picassa fajnie zamieniła w gifa, a druga jest tutaj, aby zrównoważyć tą ruchomą fajność pierwszej!
    Muszę się zastanowić jak je wam fajnie zaprezentować, aby się nie znudziły!


    Buziaczki! Mam nadzieję, że ten szarobury listopad nie zabiera wam pozytywnych humorów!! :D



    niedziela, 16 listopada 2014

    Samsung Galaxy S5

    Dzisiaj kolejne obudowy z malowanymi ciasteczkami, tym razem na nowego Samsunga S5!
    Udało mi się znaleźć takie fajniutkie pokrowce - jednocześnie są kolorowe i przezroczyste (jakoś najbardziej lubię ozdabiać przezroczyste wydają mi się najschludniejsze).

    Zrobiłam jeszcze kilka pokrowców na ten model, ale zdjęcia według mnie nie wyszły najlepiej, więc muszę powtórzyć im sesję!
    Wszystkim czytelnikom życzę miłego dniaa! <3

    piątek, 14 listopada 2014

    Czekoladowy batonik z orzechami

    Wczoraj wieczorem spanikowałam, bo wydawało mi się, że od ostatniego opublikowanego postu minął co najmniej tydzień, ale nie jest tak źle! Nie mam ostatnio kompletnie czasu na nic, ale mam nadzieję, że w weekend to trochę nadrobię! Nowe obudowy, już Świąteczne, właśnie się suszą i tylko czekają na obfotografowanie! :D

    Trochę się bałam, że nie będę miała wam nic kompletnie do pokazania, ale znalazłam na karcie zdjęcia czekoladowego batonika, który nie wydawał mi się najpiękniejszy, ale lubię się z wami dzielić również tymi nieidealnymi wytworami :3



    Mam nadzieję, że wasze dni są luźniejsze! Pomimo wielu pomysłów albo nie mam czasu ich zrealizować, albo okazuje się, że gdy ja wychodzę z uczelni, słońce już dawno zaszło -_-

    buźka! :D


    wtorek, 11 listopada 2014

    Prawie 23-latka

    Na dzisiejszych zdjęciach późno jesienny outfit sprzed kilku dni. W końcu udało mi się dopasować do czegoś mój zależały kapelusz. Pomimo zakradających się przymrozków, uważam że mamy nadal naprawdę piękną jesień, więc mogłam wyciągnąć mój cienki płaszczyk, który ma już uwaga, uwaga.. 8 lat! Kupiłam go jeszcze w gimnazjum :O
    Zwróćcie uwagę na serduszkowe rajstopy! Mama dorwała je dla mnie w jakimś outlecie, jestem nimi absolutnie zauroczona i mam nadzieję, że nie podrą mi się w tempie błyskawicznym (jak pozostałe zwykły to robić :(
    Cieszcie się ostatnimi podmuchami ciepłego słońca, winter is coming! >_<




    niedziela, 9 listopada 2014

    Iphone 6

    Obudowy zajmują teraz większą część mojego wolnego czasu, ale w końcu mogłam użyć malowanych ciasteczek nie tylko jako elementów biżuterii! Na dodatek mogłam je po raz pierwszy wykorzystać na najnowszym modelu iphone'a. Zazwyczaj nie jestem na bieżąco z premierami tego typu gadżetów, ale w przeszłości mi się za to oberwało, więc tym razem trzymałam się na baczności! :D

    Przez nawał pracy blog ostatnio mocno ucierpiał, ale przypominam, że codzienną dawkę moich zdjęć zobaczycie na moim Instagramie :))

    środa, 5 listopada 2014

    Pechowy Tamron SP AF 17-50 mm f/2.8

    Tamron SP AF 17-50 mm f/2.8


    Tamrona kupiłam na allegro. Jeśli jesteście zainteresowani, możecie wrzucić go w ceneo i zobaczyć ile takie szkło może kosztować. Mi udało się upolować  go za 200 zł (także nie wmawiajcie mi, że się nie da dziubaski! Po prostu trzeba porządnie szukać!)
    Jakaż byłam szczęśliwa, że w końcu mam czym zastąpić swój obiektyw kitowy, którego miałam serdecznie dość! Po wyjeździe do Grecji stwierdziłam, że nie nadaje się do niczego i szkoda go w ogóle trzymać. Sprzedałam go jakiejś poczciwej anonimowej osóbce, która się z nim teraz męczy (chociaż mam nadzieję, że będzie miała z niego lepszy pożytek niż ja!)
    Nowym obiektywem byłam zachwycona. Jego uniwersalność zepchnęła na dalszy plan wszystkie pozostałe szkła (dosłownie! Przez 2 miesiące był niemalże non stop podpięty do body i z łatwością zastępował nawet moją ukochaną portetówkę). Nadaje się świetnie zarówno do plenerów, jak i portretów (a dzięki autofocusowi i dużemu polu widzenia, także do samojebek)
    Dzięki ładnemu rozmyciu i wysokiej jasności, tło wychodzi z eleganckim, nie za mocnym bokehem. 
    Dodatkową zaletą jest to, że nie jest stałoogniskowy (prostym, ludzkim językiem - ma takie pokręciołko, dzięki któremu można przybliżać i oddalać. Taki jakby zoom!). Mogłam więc stanąć sobie dalej od fotografowanej osoby, dzięki czemu proporcje twarzy były zupełnie naturalne.
    Na dole przykładowe portrety zrobione w ostatnim czasie:
    A teraz kilka widoczków. Lubię, gdy pomimo dalekiej odległości fotografowanych obiektów, daje się wyczuć pewną głębię i dzięki nawet delikatnemu rozmazaniu ukazać poszczególne plany. W przypadku tego obiektywu byłam na to skazana (o czym jeszcze nie wspomniałam) i nawet przez chwilę mnie to nie zmartwiło. Podobny efekt udawało mi się uzyskiwać przy użyciu Canona 50 mm, ale przez jego małe pole widzenia, często nie mogłam uchwycić pełnego obrazu, albo musiałam się znacznie oddalać od fotografowanego tematu.
    Jego niska cena spowodowana była przede wszystkim lekkim uszkodzeniem - nie działały listki przesłony, przez co były cały czas otwarte na 2.8. Osobiście mi to nie przeszkadzało, bo i tak zazwyczaj korzystam z najniższych wartości. Mimo wszystko, nie był to nowiutki egzemplarz i byłam świadoma, że poprzedni właściciel nie zajmował się nim w należyty sposób.
    Pomimo świetnie układającej się nam współpracy (wszystkie zdjęcia na blogu przez ostatnie 2 miesiące były robione właśnie nim), i ogromnej miłości, obiektyw się popsuł. Nie wiem dlaczego, prawdopodobnie został uszkodzony przez przypadek. Nawet nie wiem w jakim momencie. Koszt naprawy to co najmniej 500 złotych, więc jak łatwo policzyć- kompletnie mi się to nie opłaca.
    Mimo moich dość smutnych doświadczeń z tym obiektywem, był to najlepszy i najbardziej uniwersalny kozak, jakiego miałam. Był stosunkowo ciężki, ale czułam w dłoniach, że TAK, TERAZ WŁAŚNIE ROBIĘ ZDJĘCIE. Więc jeśli kiedykolwiek go spotkacie - nie wahajcie się przed adoptowaniem go, zwłaszcza jeśli będzie w atrakcyjnej cenie. Dostaje on ode mnie w pełni zasłużoną rekomendację! ;)

    Z racji tego, że w tym momencie zostałam pozbawiona jakiegokolwiek uniwersalnego szkła, zdecydowałam się na zakup kolejnego, jeszcze tańszego obiektywu! Ale o nim opowiem, jak już go porządnie przetestuję (przyszedł dopiero wczoraj i na razie się poznajemy). Mam nadzieję, że praca z analogami i stałoogniskowcami wyjdzie mi na dobre!

    Jeżeli macie jeszcze jakieś pytania, albo czegoś nie opisałam zbyt dokładnie,- śmiało, można wypytywać!! ;)