Poznaj autorkę

Hej, hej!

Mam na imię Martyna i już od kilku ładnych lat prowadzę tego bloga. Początkowo była to strona poświęcona wyłącznie biżuterii, którą lepiłam z modeliny, jednak z biegiem czasu jego tematyka znacznie się rozbudowała. Jeżeli macie ochotę poczytać o fotografii, podróżach, rękodziele i różnych innych głupotach zajmujących młodą kobietę - zapraszam. Zero melancholii i pesymizmu! :D

  • Czytaj dalej...
  • Chcesz coś znaleźć??

    Zasubskrybuj!

    sobota, 30 lipca 2011

    owocowy pierścionek

    Ciasteczka Tynki | 10:18 | |




    PS. cieszę się, że te zwykłe posty też wam pasują ^^
    prowadzenie bloga wcale nie jest dla mnie takie łatwe, dlatego bardzo, bardzo, BARDZO dziękuję za wsparcie!!!
    PS2. Tylko przypominam, jutro kończą się aukcje :)

    11 komentarzy:

    1. tak, to zdecydowanie mój ulubiony z Twoich pierścionków :) Jest śliczny :)
      Zwykłe posty- jak najbardziej :)

      byolka.pinger.pl

      OdpowiedzUsuń
    2. To wygląda jak galaretka ;)
      Świetny.

      OdpowiedzUsuń
    3. Wygląda jak galaretka ; ) Fajne ; P

      OdpowiedzUsuń
    4. Jak się patrzy to aż ślinka cieknie.Kojarzy mi się z sokiem wieloowocowym niam!
      PS
      "zwykłe posty" są niezwykłe i wymaiatają ;P

      OdpowiedzUsuń
    5. Super ten pierścionek !
      Szkoda tylko, że ten fimo liquid nie jest bardziej przeźroczysty... Dopiero wtedy byłby efekt! wyglądałoby jak zatopione w szkle :)

      OdpowiedzUsuń
    6. Liquid xxddd Myslalam, że to sylikon ;)
      nie zabardzo mi sie podoba ,ale zły czy brzydki tez nie jest ; 33

      OdpowiedzUsuń
    7. Śliczny :)

      I mam pytanie: Te plasterki owoców kupujesz gdzieś, czy robisz sama? :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. część kupuję, część robię sama :)

        Usuń

    Dziękuję za wszystkie komentarze. Jesteście najlepsi! :D

    komentarze są moderowane, abym mogła odpowiedzieć na zadawane przez was pytania, nawet do postów publikowanych wieki temu :))
    Proszę nie denerwujcie się jeśli potrwa to trochę dłużej, czasami potraficie mnie zarzucić pokaźną porcją informacji!