Poznaj autorkę

Hej, hej!

Mam na imię Martyna i już od kilku ładnych lat prowadzę tego bloga. Początkowo była to strona poświęcona wyłącznie biżuterii, którą lepiłam z modeliny, jednak z biegiem czasu jego tematyka znacznie się rozbudowała. Jeżeli macie ochotę poczytać o fotografii, podróżach, rękodziele i różnych innych głupotach zajmujących młodą kobietę - zapraszam. Zero melancholii i pesymizmu! :D

  • Czytaj dalej...
  • Chcesz coś znaleźć??

    Zasubskrybuj!

    wtorek, 23 września 2014

    Dalej na Cypr

    Unknown | 14:38 | |

     Hej, hej! Mam nadzieję, że odpoczęliście już od podróżniczych postów i z nową energią podejdziecie do kolejnej porcji zdjęć
    .
    Jestem już w domu, niestety z zapaleniem ucha i na antybiotyku. Przy okazji w amoku skasowałam wszyyystkie komentarze, które czekały sobie grzecznie na publikację. Strasznie was za to przepraszam, ale jeśli padły tam pytania na które nadal chcecie znać odpowiedź- śmiało pytajcie. Postaram się już nie być taką sierotą (żartowałam. To jest wpisane w moją osobowość XD)

     Dobra, to tak jak pamiętacie, ostatnio siedzieliśmy już w samolocie prosto na Cypr! Tak jak o Grecji i samej Krecie wiedzieliśmy sporo, tak Cypr był dla nas totalną zagadką (za co powinna spaść na nas totalna pogarda, ale trudno. Następnym razem trzeba się lepiej przygotować do podróży. Z drugiej strony mieliśmy więcej niespodzianek)

    Pan w hotelu na Krecie powiedział, że najlepszy klimat jest u nich! Cypr jest cholemie gorący i przede wszystkim wilgotny. Oj miał rację!


     Pierwsze zaskoczenie: ruch lewostronny. Drugie: że stosunkowo spore miasto Pafos gdzie lądowaliśmy, było całkiem małe, za to z bardzo dobrą komunikacją miejską. Szybko dotarliśmy do miejsca gdzie mieliśmy się zatrzymać





     Jedną rzeczą, którą wiedzieliśmy o Cyprze to fakt, że został podzielony. Wschodnią część przywłaszczyli sobie Turcy. Cała historia okazała się bardzo dramatyczna, gdyż obydwa narody siłą wypędzały pozostałych obywateli. I tak Grecy, którzy mieszkali na wschodzie zostali wypędzeni ze swoich domów pozostawiając tam całe swoje majątki. To samo z reszta tyczy się drugiej strony.
    Ta historia cały czas mieszka w tutejszych ludziach, a Pani wynajmująca nam pokój miałą łzy w oczach opowiadając nam z perspektywy pierwszej osoby historię Cypru (chłopaki rozmawiali ze starszym panem, który opowiadał o tym jak musiał uciekać z własnego domu przed ostrzałem z karabinu)

     Zachodnia część Cypru jest więc bardziej europejska, co prawda nie jest typowym członkiem Unii, ale jest z nią blisko połączona (między innymi dlatego, że wielu mieszkańców bardzo chciałoby się zjednoczyć z Grecją z którą mają wspólną historię, kulturę i język). Dzięki temu możemy wjechać tam na dowód osobisty



     A oto okolice naszego domu! Budynki sprzed wieków stoją obie spokojnie wśród współczesnych domów. Niektóre z zabytków sięgają nawet czasów Chrystusa, między pal, przy którym biczowany był Święty Paweł podczas jego podróży na Cypr.



    Na razie uciekam kręcić kolejny videoblog! 
    Więcej historii z tego gorącego kraju, który chełpi się tym, że nawet sama Maryja swego czasu dobiła do jego brzegów już wkrótce! :D