Poznaj autorkę

Hej, hej!

Mam na imię Martyna i już od kilku ładnych lat prowadzę tego bloga. Początkowo była to strona poświęcona wyłącznie biżuterii, którą lepiłam z modeliny, jednak z biegiem czasu jego tematyka znacznie się rozbudowała. Jeżeli macie ochotę poczytać o fotografii, podróżach, rękodziele i różnych innych głupotach zajmujących młodą kobietę - zapraszam. Zero melancholii i pesymizmu! :D

  • Czytaj dalej...
  • Chcesz coś znaleźć??

    Zasubskrybuj!

    niedziela, 12 października 2014

    Czekoladowy donutek

    Ciasteczka Tynki | 11:50 | |


    Chociaż wczoraj wróciłam dosyć późno (o czym opowiem wam później, żeby nie było samych zdjęciowych wpisów pod rząd), musiałam jeszcze ulepić kilka zamówionych rzeczy. Zajęło mi to znacznie mniej czasu niż przewidywałam, dlatego resztę energii postanowiłam poświęcić na ulepienie czegoś dla siebie. Tak powstał donutek w polewie czekoladowej i z cukrem pudrem.




    Posypka nie jest spełnieniem moich marzeń, ale zostało mi jeszcze trochę wymieszanego fimo liquid, więc powstanie w najbliższym czasie jeszcze kilka wariacji na ten temat. Nie chcę zapeszać, ale takie bezstresowe lepienie przyniosło mi tyle radości, że chyba znów zacznę lepić więcej rzeczy na blożka <3

    12 komentarzy:

    1. Słodkie ;-) Takie malutkie kolczyki by się tez przydały ;-)
      Pozdrawiam ;*

      Miśka
      ♥miska-grabowska.blogspot.com♥

      OdpowiedzUsuń
    2. Siemka!
      Ale sie zmienilas! Bylam u Ciebie na blogu, gdy jeszcze Twoje zycie wyglądało inaczej, lepiłas dla zabawy - to bylo okolo 2011 roku :) pamietam post ze sniegiem, jak wyszlas z kolega/chlopakiem lapac platki sniegu poki sie nie stopil w wawce. Dzisiaj weszlam na twojego bloga przez DDTVN! :D Bo Cie zobaczylam =D i widze, ze zycie ciekawe i kolorowe! Pozdrooo!

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. rzeczywiście trochę się zmieniło - trochę się postarzałam :D
        http://ciasteczkatynki.blogspot.com/2011/12/snieg.html
        a to wspomniany post, też dobrze go pamiętam!
        buźki!

        Usuń
    3. Hej śliczna. Jak robisz, że modelina po wypieczeniu się nie rozpada? I na co ją przyklejasz?
      ps. Śliczne rzeczy robisz :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. dobra modelina nie powinna się rozpadać po wypieczeniu! jeżeli tak się dzieje, trzeba ją przetrzymać nieco dłużej w piekarniku aby na pewno stwardniała. Robię mieszanki różnych klejów - nie ma jednego sprawdzonego (chyba, że na fimo liquid. Na to zawsze się trzyma :))

        Usuń
      2. Dziękuje za odpowiedź:) życzę ci dużo szczęścia przy wypiekaniu telefonów :))

        Usuń
    4. Świetny pomysł i świetne wykonanie :D

      OdpowiedzUsuń
    5. Niesamowite <3 To jest dopiero talent ;) Używasz modeliny fimo ? czy może jeszcze jakiejś innej firmy ? :*
      Pozdrawiam gorąco i życzę udanej reszty "wypieków" <3
      http://w-odbiciu-lustrzanki-aparatu.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. FIMO :) próbowałam też inne, ale ta leży mi najlepiej :)

        Usuń
    6. podziwiam Cię, że robisz takie cudeńka!

      OdpowiedzUsuń
    7. Ślicznie wyszedł *_* A zdradzisz jak zrobiłaś cukier puder? Ja próbowałam z pasteli ale jakoś nie bardzo mi wychodził ;-;

      OdpowiedzUsuń

    Dziękuję za wszystkie komentarze. Jesteście najlepsi! :D

    komentarze są moderowane, abym mogła odpowiedzieć na zadawane przez was pytania, nawet do postów publikowanych wieki temu :))
    Proszę nie denerwujcie się jeśli potrwa to trochę dłużej, czasami potraficie mnie zarzucić pokaźną porcją informacji!