Poznaj autorkę

Hej, hej!

Mam na imię Martyna i już od kilku ładnych lat prowadzę tego bloga. Początkowo była to strona poświęcona wyłącznie biżuterii, którą lepiłam z modeliny, jednak z biegiem czasu jego tematyka znacznie się rozbudowała. Jeżeli macie ochotę poczytać o fotografii, podróżach, rękodziele i różnych innych głupotach zajmujących młodą kobietę - zapraszam. Zero melancholii i pesymizmu! :D

  • Czytaj dalej...
  • Chcesz coś znaleźć??

    Zasubskrybuj!

    czwartek, 17 października 2013

    Poradnik młodego, ubogiego podróżnika

    Ciasteczka Tynki | 16:53 | |

    Przygotowałam dla was wpis oparty na moich osobistych doświadczeniach dotyczących podróżowania. Chciałam odpowiedzieć na pytania pojawiające się w komentarzach i zebrać je w jeden, schludny pościk. Oto kilka podstawowych zasad, którymi posługuję się podczas moich częstych i tanich "wypadów" (bo na razie ciężko nazwać to podróżami. Ale wiecie, najpierw trzeba się rozruszać. Świata nie podbije się od razu) :D





    Pierwsza zasada: oszczędzaj przez cały rok. Ja już w tym momencie zbieram fundusze na kolejne wakacje, chociaż nie mam pojęcia co się będzie wtedy działo (jak śmiejemy się z Marcinem, każdego dnia możesz zginąć pod tramwajem i nic nie wyjdzie z Twoich planów). Ja z chęcią rezygnuję z nowych ubrań i głupich wydatków kiedy tylko pomyślę, że zbliży mnie to do kolejnego wyjazdu (jedyne na czym nie oszczędzam to fotografia. Ale mogę. Jak to się mówi: hobby nie kosztuje)


    WYBÓR OFERTY

    1. Subskrybuj strony udostępniające atrakcyjne oferty tanich przewoźników. Nie ma sensu poszukiwać lotów na własną rękę, jeśli ktoś może to zrobić za nas. Każdego tygodnia poświęć kilka minut na przejrzenie najnowszych ofert (ja korzystam z facebookowych fanpage'y jak loter.pl czy mleczne podróże). Facebook to potężne narzędzie i skupia wielu przydatnych ludzi, tylko trzeba umieć z niego dobrze korzystać ;)


    2. Bądź elastyczny. Obierz sobie konkretny kierunek, ale nie bój się z niego zrezygnować na rzecz atrakcyjniejszej oferty

    3. Planuj. Aby móc zarezerwować tani lot, musimy być zdecydowani na wycieczkę kilka miesięcy wcześniej. Wtedy mamy szansę złapać naprawdę tanie i ciekawe rzeczy. Drugi rodzaj ofert to te last minute. Dlatego zawsze bądź gotowy do podróży!

    4. Weź pod uwagę przesiadki. Często takie loty kosztują nas taniej niż te bezpośrednie, a przy okazji możemy zwiedzić coś nadprogramowo

    5. Bądź otwarty na różne formy podróżowania. Trzeba oduczyć się bycia księżniczką, być otwartym na nowe doświadczenia i nie bać się niewygody (odpoczniesz sobie po powrocie). Przemyśl dobrze 28 godzinne podróże autokarem! Ja po takiej wyprawie miałam kłopot z kością ogonową przez kolejny rok >_<



    6. Decyduj się szybko


    PRZYGOTOWANIE DO WYCIECZKI

    1. Kup przewodnik, lub ściągnij go na swój telefon


    2. Przeczytaj go! (szkoda by było przechodzić koło zabytku światowej klasy nie wiedząc o tym)

    3. Zaopatrz się w mapę. Ale nie tylko taką papierową! Genialnym rozwiązaniem są aplikacje, pozwalające nam na ściągniecie planu konkretnego miasta na nasz telefon. Korzystanie z niej nie wymaga połączenia z internetem a dzięki GPS'owi możemy oznaczać miejsca w których już byliśmy i poczytać nieco na temat tych, do których dopiero mamy zamiar się udać (no i odnajduje nas w plątaninie setek ulic)



    Praga i nasze check point'y. Mieszkanie oznaczyłam żółtym kolorem. Oprócz tego zaznaczyłam ulubiony bar, knajpę, zoo i miejsca do zwiedzenia, żebyśmy w każdym momencie wiedzieli jak tam wrócić. W Edynburgu niemal z tego nie korzystałam - Radzio był dobrym przewodnikiem



    PAKOWANIE

    1. Sprawdź wymagania przewoźników. Tanie przeloty zezwalają zazwyczaj wyłącznie na bagaż podręczny a dokupienie dodatkowego jest bardzo drogie. Pomimo ograniczenia, dzięki rozsądnemu pakowaniu uda Ci się zabrać wszystko
    Jeśli nie masz ograniczenia wagowego i tak pamiętaj, że ktoś musi te walizy nosić. Ubogiego podróżnika nie zawsze stać na transport i jedyne na co może liczyć, to jego własne nogi


    2. Weź tylko potrzebne rzeczy. Zaplanuj sobie strój na każdy dzień, weź ubrania, które dowolnie będzie można łączyć. Część z nich załóż na siebie, aby ograniczyć bagaż
    Jedziesz tam na przygodę, nie na wybieg!

    3. Weź książkę i oszczędzaj baterię w telefonie. Nie wiadomo kiedy będziesz mieć dostęp do prądu. Weź dodatkową baterię i kartę do aparatu

    4. Na podstawie poprzednich wyjazdów zaplanuj swoje bagażowe must have! Rzeczy które zawsze musisz mieć i będą stanowić żelazną podstawę wyposażenia (dzięki temu przy pakowaniu będziesz robić to automatycznie, bez zbędnego planowania)

    5. Jeżeli jedziecie w kilka osób, podzielcie się rzeczami które bierzecie. Niech jedna osoba weźmie szampon, inna odżywkę itd


    Bagaż podręczny Radzia był naprawdę wielki, ale po ściśnięciu mieścił się w wymiarach 55x40x20 a 10 kg to naprawdę dużo! 



    PLANOWANIE POBYTU

    1. Zarezerwuj nocleg przed wyjazdem. Nie wiadomo jak minie podróż i ile czasu i sił będziesz miał na poszukiwania

    2. Zaplanuj budżet. Poczytaj w internecie o cenach żywności, oraz ewentualnych dodatkowych kosztach (skąd miałam wiedzieć, że we Francji w łazienkach nie ma papieru toaletowego i trzeba go załatwiać na własną rękę a po przybyciu do Turcji trzeba wykupić wizę?). Ale nie ma co przesadzać. I tak wszystko okaże się na miejscu. Na pewno nie jedno nas zaskoczy ;)



    3. Wybierz miejsca, które koniecznie musisz zwiedzić. Zaplanuj każdy dzień, ale nie zakładaj sztywnego planu. I tak nie uda Ci się go zrealizować, a dzięki przypadkowemu błądzeniu może uda Ci się zobaczyć znacznie więcej?

    4. Sprawdź czy warto płacić za bilety na wszystkie atrakcje, czy nie wystarczy zwiedzenie niektórych obiektów tylko z zewnątrz? Poszukaj darmowych alternatyw





    5. Czytaj subiektywne opinie ludzi, którzy już tam byli. Są znacznie cenniejsze od suchych zdań z kart przewodników

    6. Sprawdź ceny i sposoby poruszania się po mieście. W Pradze nie opłacało nam się kupować biletów długookresowych. Wybraliśmy wersję ekonimiczną - własne nogi i sporadyczne poruszanie się metrem dzięki biletom 20-minutowym

    Dzięki muzeum w Edynburgu poznaliśmy historię Szkocji a nieliczne różnice kulturowe nagle nabrały sensu (chociaż widok mężczyzn popijających whisky podczas oglądania wyścigów konnych nadal mnie dziwi) 



    POBYT

    1. Zacznij od poznania najbliżej okolicy. Znajdź sklep i przystanek

    2. Sukcesywnie zwiedzaj według wcześniej założonego planu. Nie bój się go modyfikować


    3. Otwórz się na ludzi, zwłaszcza mieszkańców. Pomogą Ci
    Język gestów to język uniwersalny. Zrozumie go nawet najbardziej oporny. Wystarczy być miłym

    4. Noś dokumenty i pieniądze zawsze przy sobie. Unikaj torebek na cienkim pasku. Nerka może i nie wygląda atrakcyjnie, ale przynajmniej Twój dobytek będzie bezpieczny. Nie bierz zbędnych rzeczy - kilkanaście godzin dźwigania może Cię zniszczyć


    5. Zabierz przyjaciół! Nawet jeśli pogoda nie dopisze, zgubicie bagaże albo ulice zostaną zablokowane przez strajki na pewno wspólnie wymyślicie coś fajnego!

    6. Jeśli jakieś miejsce wydaje Ci się podejrzane, czujesz się śledzony, natychmiast się stamtąd ulotnij. Wmieszaj się w tłum. Jeśli masz taką możliwość, nie zwiedzaj samotnie

    7. Sprawiaj wrażenie ubogiego podróżnika. Nikt  takiego nie chce okradać >_<
    Unikaj wyglądu typowego turysty. Może warto sprawdzić jak noszą się "tubylcy". Pamiętaj, że podczas wycieczki styl się nie liczy i warto z niego zrezygnować na rzecz wygody



    8. Jeśli nie masz dostepu do prądu, noś ładowarkę zawsze ze sobą. Może jakiś przystojny kelner podładuje Ci telefon, kiedy będziesz czekać na zamówienie?

    9. Odwiedź czasem McDonald'a. Tam zawsze znajdziesz bezpłatny dostęp do internetu w razie potrzeby

    10. Zachwycaj się rzeczami, których nie spotkasz u siebie w domu. Po co jeść codziennie w KFC, skoro taki sam kubełek znajdziesz w centrum handlowym? Odwiedź hinduską knajpę, zapoznaj się z lokalną kuchnią, wybieraj produkty regionalne




    10. Nie bloguj. Nie siedź na fejsie. To Twój czas i nie trać go w głupi sposób.
    Jeszcze zdążysz się tym wszystkim pochwalić xD



    Jeżeli macie jakieś pytania, coś was ciekawi albo uważacie, że jestem odpowiednią osobą do tego, by rozwiać wasze wątpliwości - pytajcie! Z chęcią wam odpowiem (jak zwykle ;))
    Pamiętajcie, że wszystkie wyjazdy możecie obejrzeć w kategorii podróżniczo. Sporo się tam uzbierało, chociaż nie polecam najstarszych postów - nie byłam wtedy zbyt dobrym fotografem >_<


    28 komentarzy:

    1. bardzo przydatny i ciekawy post! lubię takie :) w sumie kiedyś pisałam coś podobnego, ale bardziej o planowaniu kosztów (tak mi się wydaje^^) ale niestety z kilkoma punkcikami się nie zgodzę też jakoś z własnego doświadczenia i różnych znajomych zza granicy :(

      Jeśli chodzi o loty, to i te długo przed czasem i te hot ''last minute'' to zwykła ściema :P będąc na turystyce w technikum już poznałam te proste chwyty. Dlatego jak ja kupuję bilet to nigdy nie planuję na kiedy go kupię tylko lecę po stronach przewoźników, szukając przypadkowych dat i zapoznając się z lotniskami! 3 tygodnie przed, to standardowy termin gdy zdarzają się te prawdziwe okazje. Chodzi o miejsca w samolocie danego dnia. Zaobserwowałam to kiedy polowałam kupić bilet do Włoch: jednego dnia kosztował 84zł, drugiego 120zł, a po 24:00 znów 84zł (była to najniższa stawka) chodzi o klasę i pakiety jakie wykupują inni podróżujący, i wtedy przewoźnik wie, czy będzie mu się opłacało obniżyć cenę danego miejsca :) zwykle są to 2/3 miejsca w samolocie! ^^ To taka mała moja obserwacja i sugestia :P a co do stron z zapaleńcami na tanie loty takimi jak ja to polecam fly4free.pl ^^ niestety w wielu przypadkach trzeba mieć klubowe karty etc. zeby taniej poleciec, ale warto zasugerować się datami, bo możliwe, że właśnie wtedy będą te obniżki których nie wszyscy są świadomi:)

      A jeszcze co do planowania, to lepiej nie planować, mapa w łapę i jazda:D Wiele przewodników pomija piękne miejsca, a ja zwykle dreptając na piechotkę po prostu czuję się jakbym była mieszkanką danego miasta a nie turystyką ^^ najlepiej tak zwiedzać, oczywiście jak mówiłaś warto wiedzieć co nieco:)

      Co do ubierania się to tak: warto poznać tamtejsze ''trendy'' i właśnie lepiej nie wyglądać na turystę. Mnie we Włoszech zaczepili jacyś cudzoziemcy, bo myśleli, że jestem stamtąd, haha. Ale właśnie wygląd-nieturystyczny pomaga uniknąć problemów, kradzieży itd :)

      Oj jak się rozpisałam.. wybacz, ale chciałam się tym z Tobą podzielić :D Trzeba się łączyć! I tak w ogóle Warszawa ciągle w planach, ale czasu na wyjazd brak ;/ Oczywiście dam znać jak będę się na 1000% wybierać. Koniecznie musisz mi opowiedzieć o Edinburgu :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. loty last minute to nie ściema! (mówiąc last minute mam na myśli 1-3 dni przed wylotem). Zdarzają się zwłaszcza pod koniec wakacji w typowo turystyczne rejony! Wtedy koszty przelotów do Tunezji, Egiptu czy Turcji spadają na łeb na szyję. Zależy to oczywiście od przewoźnika oraz ewentualnego biura podróży. To oczywiście się zmienia (sama regularnie monitoruję interesujące mnie kierunki) i nie oszukujmy się, przewoźnicy nie są instytucjami charytatywnymi i muszą zarabiać
        a z lataniem po stronach przewoźników też jest różnie- nie wyobrażam sobie szukać atrakcyjnych, niesprecyzowanych (tzn - wiem, że chcę lecieć ale nie wiem gdzie) ofert na Ryanairze, tam jest istna Kambodża >_<

        ja z ubieraniem się i wyglądaniem, miałam zawsze problem w południowych krajach - jestem naturalną blondynką, od razu rzucam się w oczy i po prostu wyglądam na turystkę. Nie wiem, czy turystki tak łakną miłości, czy są łatwym kąskiem, czy po prostu podobają się tamtejszym mężczyznom, ale nieważne jak starałam się nie zwracać uwagi, zawsze wypatrzyli i rzucali niewybredne komentarze (dlatego planując dalsze wypady chyba będę musiała myśleć o przefarbowaniu się na ciemny kolor, bo nie lubię wzbudzać tego typu emocji xD)


        i co do nieplanowania - tu się zgodzę w stu procentach ;) trzeba być elastycznym zarówno co do terminu jak i kierunku wyjazdu, tylko dzięki temu ustrzelimy prawdziwie atrakcyjne oferty :D

        a tam Edynburg. Jak pisałam, to mieszkańcy najlepiej oprowadzą Cię po swoim mieście a wg mnie Warszawa jest piękna właśnie w tych nieprzewdonikowych miejscach

        Usuń
    2. Fajnie, przyda się kiedyś ;) Ja kiedyś jechałam do Bułgarii 32 godziny autokarem O.o.
      I z powrotem następne. Po powrocie miałam problemy z siadaniem xD

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. ja miałam problemy z siedzeniem przez cały rok xD

        Usuń
    3. powiem tak, gdybyś była w podróży co najmniej miesiąc lub 2-3-4 miesiące po innych kontytentach, to wtedy twórz przewodniki :)
      natomiast wyjazdy parodniowe ryanairem to oczywiscie wspaniala sprawa i przygoda, ale wielkiego podroznika jeszcze z czlowieka nie czynią....

      Ja takie cos poczułam czytając post (bo pojawia sie nagle tynka od wszystkiego)
      ale nie chce, zeby brzmiało to jako jakas krytyka,bo jestes zdecydowanie ulubiencem wielu osób niesamowicie utalentowaną plastycznie dziewczyną, tylko zawsze miejmy pokore w sobie :)

      Post fajny i pewnie wiele osób skorzysta z niego,zeby wskoczyc w tanią linie lotniczą i zwiac gdzies w pobliskie rejony...
      Ale jestem zdania,ze prawdziwa podróż, to cos wiecej niz lot i 4-5 dni zwiedzanka:>

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. miałam i tripy kilkutygodniowe (np zwiedziłam w ten sposób kawał zachodniej Europy), ale tak jak napisałam, nie mogę od razu porywać się z motyką na słońce. Wtedy byłabym mało pokorną osobą. Uważam, że każda podróż jest tak samo cenna (nieważne ilu dniowa i jak daleka, nawet wypad na mazury jest świetną wyprawą!) o ile przynosi radość. Nie należy tego wartościować. Potrafię ocenić swoje możliwości i chociaż marzy mi się np. podróż do Indii, na razie odkładam ją na czas kiedy do tego dojrzeję
        Uważam, że jeżeli mam coś do powiedzenia, powinnam to robić zwłaszcza kiedy padają pytania ;)

        Usuń
      2. wystarczy czasem przeczytać pierwsze zdanie wpisu :P

        Usuń
    4. chociaz zwracam honor za tytuł PORADNIK MŁODEGO, UBOGIEGO PODRÓŻNIKA:)

      nie mniej jednak zycze pasji i rozwijania jej, gdyz podróze to cała magia....<3

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. ale tylko te dalekie i kilkumiesięczne? Trochę trąci hipokryzją

        Usuń
      2. ahaha, proszę o spokój i ciszę, bo we wpisie nie chodziło o rozpętanie dyskusji o to gdzie i na ile się jedzie ;)

        Usuń
    5. Bardzo fajny post, przede wszystkim przydatny ;)

      amcia-blog.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    6. Bardzo przydatne! Ale nastraszyłaś mnie tym śledzeniem... :< Ja przez cały wyjazd do Krakowa nosiłam te same spodnie, tą samą bluzkę i tą samą bluzę... XD

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. z Krakowem mam podobne przeżycia - na zieloną szkołę spakowałam się w zwykłą, szkolną torebkę :D moje koleżanki nie mogły uwierzyć, że zmieściłam tam nawet sukienkę na wyjście do teatru xD

        Usuń
    7. Super post, kurde, bardzo przydatne! Tylko się ruszyć :)

      OdpowiedzUsuń
    8. Uwielbiam twoje zdjęcia ; D Są zawsze takie pełne życia ; D

      OdpowiedzUsuń
    9. świetny post ! przyda mi się na pewno, chociaż wątpię, że już teraz rodzice pozwolili by mi ze znajomymi na własną rękę gdzieś wyjechać :C jeszcze 2 lata ..
      Chętnie przeczytałabym też o tym jak się spakować odpowiednio ;d Zawsze mam problem i biorę 1000000000 pierdółek i kosmetyków, których potem nie używam ;/
      pozdrawiam :)

      OdpowiedzUsuń
    10. Ale fajny post :D Ja jestem na takim poziomie edukacji, że nie mogę pozwolic sobie na wyjazd w środku roku, ale już za rok, dwa, góra trzy planujemy z moją przyjaciółką jakieś wyjazdy zagraniczne, a wiadomo, że nie będziemy chciały wydawac na nich nie wiadomo ile pieniędzy.. Dlatego wówczas zerknę do tego posta ponownie! :D
      Ogólnie mnie strasznie ciągnie do podróży, ale takich zupełnie "bezprzewodnikowych", lajtowych - marzę sobie o zwiedzaniu połowy Europy z lekkim plecakiem, lekkim portfelem i lekką duszą.. Bez Internetu, Facebooka i większości współczesnych wynalazków c:

      OdpowiedzUsuń
    11. Bardzo ciekawy post. Zawsze byłam pod wrażeniem ludzi, którzy potrafią podróżować "po kosztach". Zazwyczaj takie podróżowanie z plecakiem okazuje się duuuużo fajniejsze niż jakaś zaplanowana wycieczka z przewodnikiem. A świat jest taki wielki! :)
      No i oczywiście jak zwykle post uzupełniony ślicznymi zdjęciami ;)
      A jeszcze, co do pakowania, to ja zawsze biorę za dużo bluzek! Muszę nad tym popracować...

      OdpowiedzUsuń
    12. Bardzo przydatny poradnik! Myślę, że te rady nie jednemu podróżnikowi pomogą!
      http://muaprzygoda.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
    13. Podróż, która naprawdę sprawdza Twoje możliwości i uczy obcowania z nową kulturą, to tak - jest daleka, gdzie cywilizacja jest inna niż na Mazurach!:)
      Szukamy wtedy rozwiązań w obcym języku, na migi, poznajemy inne zwyczaje.
      A podróż na Mazury, to fajny wyjazd, ale do podróży życia bym tego nie zaliczyła. Oczywiście nie chce NIC UJMOWAĆ Polsce, która piękną naszą ojczyzną jest, ale jednak - tak jak napisałaś... INDIE byłyby już właśnie takim przeżyciem.

      Takie moje zdanie:)

      OdpowiedzUsuń
    14. Mam taką myśl.. świat jest taki wielki, piękny i takie dzieją się na nim procesy...
      Chociażby erupcje wulkanów, gejzerów, trzęsienia ziemi, totalnie obce owoce, zwyczaje - odkrywanie tego wszystkiego i związane z tym emocje - to traktuje jako podróż...:)
      Zachowanie się podczas trzęsienia ziemi, dźwięki ptaków w jungli, które nigdzie indziej nie istnieją, nurkowanie z rybami, gatunkami specyficznymi dla jedynego wybrzeża konkretnej wyspy... :) klimat, gdzie wilgotność wynosi 90% i ledwie oddychasz...:), brak zasięgu tel xD

      Przyznasz, że wyprawy w Polsce mają wiele innych atutów, ale akurat nie te...:)
      Ale chce też, żebyś nie myślała, ze zlewam Polske. Jest super i warto ją odkrywać.

      OdpowiedzUsuń
    15. Tynko ,masz naturalnie proste włosy czy może je prostujesz?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. mam naturalne siano na głowie (ni to proste ni falowane), ale nic z nimi nie robię (oprócz używania szamponu i odżywek). Prostowanie wchodzi w grę tylko na czas wielkich przyjęć (ale na blogu raczej takie zdjęcia sie nie pojawiaja ;))

        Usuń
    16. gdzie kupujesz słuchawki, które później ozdabiasz ?

      OdpowiedzUsuń
    17. też uwielbiam podróżować, ale nie bardzo mam z kim :(

      Ps: bardzo sympatyczny blog! :)

      OdpowiedzUsuń

    Dziękuję za wszystkie komentarze. Jesteście najlepsi! :D

    komentarze są moderowane, abym mogła odpowiedzieć na zadawane przez was pytania, nawet do postów publikowanych wieki temu :))
    Proszę nie denerwujcie się jeśli potrwa to trochę dłużej, czasami potraficie mnie zarzucić pokaźną porcją informacji!