Poznaj autorkę

Hej, hej!

Mam na imię Martyna i już od kilku ładnych lat prowadzę tego bloga. Początkowo była to strona poświęcona wyłącznie biżuterii, którą lepiłam z modeliny, jednak z biegiem czasu jego tematyka znacznie się rozbudowała. Jeżeli macie ochotę poczytać o fotografii, podróżach, rękodziele i różnych innych głupotach zajmujących młodą kobietę - zapraszam. Zero melancholii i pesymizmu! :D

  • Czytaj dalej...
  • Chcesz coś znaleźć??

    Zasubskrybuj!

    środa, 30 lipca 2014

    O tym jak tygodniowy wyjazd zamienił się w półmiesięczny

    Ciasteczka Tynki | 19:26 | |

    Ahoj!
    Jeśli przebiegło przez waszą myśl oskarżenie jakoby Tynka zapomniała o blogu, to natychmiast się go pozbądźcie! Myślałam o nim codziennie, niestety mój interenet nie był wystarczająco łaskawy...
    Na szczęście pozwolił mi na kontakt poprzez instagrama (mam nadzieję, że fotorelacje was nie zamęczyły. Naprawdę chciałam jakoś zrekompensować moją nieobecność tutaj), więc Ci, którzy tam zaglądają mogą mniej więcej wiedzieć co się działo w przeciągu ostatnich tygodni!

    Tak. To ja. Życie poza domem niszczy człowieka. Niemniej jednak na zdjęciu najbardziej szokuje fakt, iż to pociąg przewozów regionalnych. Klasa 2:O
    Gniazdka elektryczne przy każdym fotelu. Panie. Skąd takie dobrodziejstwa???

    Początkowo miałam spędzić tydzień na żaglach (i tak właśnie zrobiłam), ale plany znacznie się poszerzyły. Po mazurach zahaczyłam o Pomorze, gdzie spędzałam czas w zupełnie innym towarzystwie (i nawet zdobyłam tam krótkoterminową pracę). Najgorsze w tym wszystkim było to, że nie byłam przygotowana na tak długie wojaże, zwłaszcza jeśli chodzi o ilość ubrań. Kiedy zaczęłam je płukać w jeziorze, stwierdziłam, że chyba pora wracać i skorzystać z kilku dobrodziejstw cywilizacji.
    Jak tylko wezmę porządną kąpiel od razu zabieram się za przeglądanie setek zdjęć, aby pokazać wam co takiego wyczyniałam.

    Pościk dzisiaj króciutki, ale właśnie weszłam do domu po całodziennej podróży pełnej przygód. Wolałam napisać cokolwiek niż czekać do jutra i trzymać was w niepewności (aha! :D)

    Ps. (bardzo ważny PS). Tak, widzę te nieopublikowane komentarze i jestem pewna, że jest tam mnóstwo pytań (ach jak wy uwielbiacie zadawać przeróżne pytania. Za to was lubię.), ale musicie chwilkę poczekać. Chciałabym zrobić wszystko na raz, ale wiem że to się absolutnie nie uda!

    19 komentarzy:

    1. Klimatyczne zdjęcie! :)
      http://jessicasloniewskablog.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
    2. Heh, już wiem, co się działo :) Jutro zrobię sobie maraton pewnego pięknego serialu ^^ Chodzi mi o " Porę na przygodę" :D

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. cholercia. Powinnam kiedy obejrze chociaż jeden sezon po kolei...
        a nie, że w kółko oglądam moje ulubione odcinki >_<

        Usuń
    3. Czekamy na dalszą relacje! :)
      Pozdrawiam

      OdpowiedzUsuń
    4. Zazdroszczę :D

      OdpowiedzUsuń
    5. Ja to bym się cieszyła z takiej przygody jak małe dziecko :D Czekam na zdjęcia!

      amcia-blog.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    6. fajnie tak sobie wydłużyć wyjazd :)

      OdpowiedzUsuń
    7. Wiesz, że śniło mi się, że sie poznałyśmy? Ależ sen!

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. matko. mam nadzieję, że nikogo tam nie mordowałam. Ja tak strasznie często morduję kogoś w snach :<

        Usuń
    8. Też jechałam tego typu pociągiem i moje zdziwienie graniczyło z obłędem. Ja, człowiek od dziecka jeżdżący polską koleją widzi w 2 klasie 6 miejsc zamiast 8 i gniazdka. I pierwsze pytanie brzmiało- czy nie pomyliliśmy wagonu? o.O Ale niestety na człowieka, który ma prawie 180cm wzrostu odległość między siedzeniami okazała się za mała, czyli to nadal 2 klasa :D

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. z ręką na sercu mówię: wyszłam z pociągu, żeby jeszcze raz przyjrzeć się wagonowi i upewnić się czy to na pewno 2 :D
        Tylko jechałam jakąś mało uczęszczaną trasą - myślę że wtedy puszczają jakieś lepsze tabory ;)

        Usuń
    9. Zazdroszczę, uwielbiam żagle :)

      http://jullandia.blogspot.com/2014/07/20-packing.html

      OdpowiedzUsuń
    10. Ja też zazdroszczę wypadu! Nie mogę się doczekać tego miliona zdjęć. :D


      http://deszczem-pisane.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
    11. No matter if some one searches fоr his required thing, thus he/she wаnts
      to bе aѵailable tҺɑt in detail, therеfore tҺat thіng iѕ makntained ovеr ɦere.


      My weblog; japanese cɑr vehiclessell сar japan (glory-of-war.de)

      OdpowiedzUsuń
    12. Tynko, na polskim ebayu jest dokładnie to samo co na przykład na zagranicznym czy nie? Bo w ogóle tego nie ogarniam >.< np. wpisuję jakąś frazę na polskim i brak tam wyników, a weszłam na ebay.com i tam już był jakieś wyniki, nie rozumiem systemu tej strony :D i nie mam pojęcia jak np. szukać tam czegokolwiek, wiem, że są kategorie, ale mimo wszystko xD a i jeszcze mam pytanie odnośnie płatności. Pisałaś gdzieś, że paypal można podpiąć pod kartę bankową, co miałaś dokładnie na myśli? i jak to zrobić? :D przepraszam za taką ilość pytań, ale nie znam nikogo kto mógłby pomóc mi w tych kwestiach, nikt z moich znajomych nie korzysta z ebaya :( pozdrawiam :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. bardzo ciężko mi powiedzieć, bo nie korzystam z polskiego ebaya (jest tam to samo co na polskim allegro, przynajmniej mam takie wrażenie). Dopiero na tym międzynarodowym możemy znaleźć naprawdę niesamowite rzeczy z przesyłką z całego świata (milion razy podniecałam się tym, że paczka z Tajlandii szła do mnie 4 dni! ;))
        systemu też nie do końca rozumiem. Co prawda zakupy mi się udają (bo paczki dochodzą), ale wiele rzeczy robiłam na początku na wyczucie.
        Kategorie? Ich to już kompletnie nie ogarniam :D najlepiej wpisywać bardzo konkretne zapytania (i polecam zaznaczać opcję z darmową przesyłką, żeby się nie naciąć na dodatkowe koszty :)
        aaaa, czyli jesteś z instagrama! :D tak, ogólnie zasada działania paypala to też dosyć czarna magia. z tego co udało mi się ustalić, aby z niego korzystać musisz przelać n a niego pieniądze lub podpiąc kartę kredytową (aby przy płatności uwierzytelnić Twoją tożsamość, dane z karty potwierdzają, że Ty to Ty).
        Mi udało się to samo z kartą debetową, podpiętą pod moje konto (bo kredytowej wyrobić nie mogę) i po prostu płacąc przez paypal on ściąga mi automatycznie pieniążki z konta (nie robię już żadnych przelewów).To strasznie wygodne, jak już się uda wszystko dobrze popodpinać :)

        Mam nadzieję że w miarę dokładnie opisałąm, jakbyś miała jeszcze jakieś pytania to śmiało :)

        Usuń
      2. dziękuję baaaaardzo :D nie ma to jak długa odpowiedź od Tynki <3 a jeszcze tak się spytam, czy to "łączenie" paypala z kartą kredytową (w Twoim przypadku debetową) jest bardzo zawiłe? xD bo ja jestem strasznym tumokiem jeśli chodzi o takie sprawy bankowe, w internetach szczególnie, kiedy niby wszystko jest wyjaśnione a czytasz "instrukcję" 10 razy i nic z tego nie jest jasne :D

        a co, kojarzysz mnie z instagrama? xD

        Usuń
      3. nie pamiętam dokłądnie, bo dawno to robiłąm, ale nie musisz latać po bankach, wszystko przez komputer. W sumie procedura podobna jak płaceniu za bilety lotnicze, czyli wpisujesz numer karty, datę ważności, swoje dane i ten numerek z tyłu karty To wszystko wystarcza do weryfikacji :)

        bo tam odpowiadałam na część pytań o ebaya ;>

        Usuń
      4. to spoko :D

        ahh, ale to chyba nie ja pytałam ;) tylko przeczytałam co nieco :D

        Usuń

    Dziękuję za wszystkie komentarze. Jesteście najlepsi! :D

    komentarze są moderowane, abym mogła odpowiedzieć na zadawane przez was pytania, nawet do postów publikowanych wieki temu :))
    Proszę nie denerwujcie się jeśli potrwa to trochę dłużej, czasami potraficie mnie zarzucić pokaźną porcją informacji!