Poznaj autorkę

Hej, hej!

Mam na imię Martyna i już od kilku ładnych lat prowadzę tego bloga. Początkowo była to strona poświęcona wyłącznie biżuterii, którą lepiłam z modeliny, jednak z biegiem czasu jego tematyka znacznie się rozbudowała. Jeżeli macie ochotę poczytać o fotografii, podróżach, rękodziele i różnych innych głupotach zajmujących młodą kobietę - zapraszam. Zero melancholii i pesymizmu! :D

  • Czytaj dalej...
  • Chcesz coś znaleźć??

    Zasubskrybuj!

    sobota, 6 kwietnia 2013

    Pianki

    Poszukiwany naszyjnik. Ulepiłam go rano, zrobiłam te dwa zdjęcia, po czym poszłam po inny obiektyw by zrobić zbliżenia... I w tym momencie pianki gdzieś przepadły!
    Nie ma ich! Mam nadzieję, że odnajdę zgubę bo bardzo mi się podobał :V



    Z racji tego, że mało zdjęć, dodam jeszcze jedno. Przeglądałam stare foldery, bo noszę się z myślą wydrukowania kilku zdjęć (tak ze 100 czy 200) i trafiłam na to. Jest tak letnio-optymistyczne, na dodatek niedorzeczne, że coraz bardziej chcę tego ciepła na dworze! 



    piątek, 5 kwietnia 2013

    Chodź, pojedźmy do lasu. Zgubimy się i nigdy nie wrócimy

    Hej. Jestem Tynka.
    To zdanie wystarczy bym usprawiedlwiła samą siebie.
    Lubię rzeczy unikatowe. A dwie ręce mam właśnie po to, by móc takie tworzyć. Do użytku własnego i uciechy publiczności xD

    Przedstawiam wam mój kwiatowy kosz do roweru, którego jeszcze na oczy nie widziałam (ach ten język Polski. Nie widziałam na oczy roweru. Kosz nawet trzymałam we własnych rękach!) Nie wiem, chyba próbuję zakląć tą wiosnę wszystkimi sposobami (chociażby sztucznymi kwiatami).

    Na razie zdjęcia domowe, jak zrobi się cieplej na pewno będziemy wyruszać na jakieś czadowe wycieczki i pojawią się foteczki w użyciu (aż w końcu wszystkim nam się znudzą)







    Wstyd się przyznać, ale nie miałam własnego roweru! Jeździłam tylko jako dziecko i podczas wakacyjnych pobytów na wsi. Teraz czas to zmienić. Życie zaczęło być ostatnio takie fajne <3

    Zeszłoroczne wakacje!


    czwartek, 4 kwietnia 2013

    Pączuch


    Czemu nikt mnie się nigdy nie czepiał, że robię donuty z nadzieniem, jak donuty nie mają nadzienia, bo mają dziurę?? xD



    Znalazłam zdjęcia z zeszłej wiosny. Chcę.





    Zeszłoroczne wiosenne posty:

    wtorek, 2 kwietnia 2013

    Sprzęt fotograficzny cz. 5 - Obiektywy analogowe


    Jakiś czas temu (tak pi raz oko w listopadzie, ale lubię używać terminu "jakiś czas temu". Oznacza on, że nie teraz, ale w sumie nie wiadomo kiedy xD) dostałam od taty zestaw analogowych obiektywów z gwintem M42, pasujących do jego starych zenitów. Body co prawda nie było sprawne, ale ja zaopatrzyłam się w przejścióweczkę (wydałam na to całe 10 zł!) i tym cudownym sposobem mój ukochany Canon zyskał nowe możliwości, które mogłyście obserwować na przestrzeni ostatnich miesięcy! :D

    Postanowiłam trochę uaktualnić fotograficzną kategorię, a może i zachęcić niektóre z was do przejrzenia strychów (lub starych szaf, bo na pewno nie wszystkie macie strychy. Ja nie mam ;( i odnalezienia starych szkieł, które jakością nie odbiegają od tych nowoczesnych!


    Kontynuując wstęp: zamówiłam kilka filmów fotograficznych (takich wiecie, oldschoolowych, do wywoływania) i na pewno zrobię wpisy o fotografii analogowej. Spełnię moje małe marzenia i przy okazji pobawię się trochę jak prawdziwy hipster! :3


    A teraz do sedna, bo bez sensu gdy Tynka się tak rozpisuje...


    HELIOS  44M-4



    Obiektyw radzieckiej produkcji, mocny, metalowy korpus i szklane soczewki. Wygląda solidnie i ciężko, zwłaszcza w porównaniu z obiektywami współczesnymi (np moją portetówką).
     Nazwałabym go obiektywem kitowym, bo sprzedawany był zazwyczaj w zestawie z korpusem zenita (dlatego jakimś cudem mam 3 sztuki tego szkła >_<). Przysłona działa w zakresie od 2 do 16 f, dzięki czemu możemy uzyskać fajne rozmycie tła. Jest stałoogniskowy (czyli nie ma czegoś takiego jak zoom/przybliżenie), chociaż zakłamuje trochę rzeczywistość, bo powiększa widziany obraz (trzeba stanąć dalej by objąć widziany swobodnie przez inne obiektywy kadr). Naturalnie wszystkie parametry ustawiamy ręcznie! 

    Na allegro jego cena nie przekracza 100 zł!!! To śmiesznie niska cena, zwłaszcza, że daje nam tak wiele możliwości (ja ostatnio kupiłam zestaw ten obiektyw+sprawny korpus zenita za 59 zł o.O)




    ZENITAR M2s 50 mm (na zdjęciach z zamontowaną przejściówką do Canonona)



    Mój absolutny faworyt. Niepozorny, leciutki maluszek o plastikowej obudowie i niepozornych gabarytach, ale działający cuda. Jestem pewna, że rozwalimy system, gdy na wiosnę podłączę do niego konwertery i pójdziemy cykać zdjęcia kwiatów! Jest również obiektywem kitowym, który dołączany był do nowszych modeli aparatów, więc jest stosunkowo młodym szkłem. Robi śliczne portrety i super rozmazuje tło. Przysłona działa w zakresie od 2 do 16 f i jest stałoogniskowy (50 mm). Jest trochę droższy niż poprzedni, ale jego cena nadal jest śmieszna w porównaniu z nowoczesnymi odpowiednikami. Moja porteretówka stoi na półce i się kurzy, bo wolę korzystać z tego malucha, który tak uroczo rozmazuje krawędzie :3





    JUPITER 21M 4/200




    Teleobiektyw. Potwór. Ciężki jak słoń! Używałam go podczas występu Promnych i po dwóch godzinach ręce mi odpadały (chociaż miałam go opartego przez cały czas na kolanach). Mega zbliżenie, czyste, dosyć jasne szkło. Siedząc na końcu sali kongresowej widziałam wszystko co działo się na scenie a dzięki jasności mogłam postawić na bardzo krótkie naświetlenie, dzięki czemu zdjęcia w ruchu nie były rozmazane. Nie przepadam za tym rodzajem fotografii (myślę, ze obiektyw nadawałby się do fotografowania zwierząt lub w ornitologii, a ja zdecydowanie preferuję macro), ale jak już jest, to grzechem byłoby z niego nie korzystać! Stałoogniskowy (200 mm), przysłona od 4 do 22 f.
    Kupicie go za ponad 100 zł. Ale uwierzcie. To tyle co nic.




     a siedziałam tak daleko:


    Mam nadzieję, że was nie zanudziłam! Jeśli kiedyś będziecie zastanawiać się nad kupnem obiektywu, lepiej przejrzyjcie czy wasi ojcowie nie chowają czegoś po szafach, bo wydatek kilkunastu złotych na adapter wydaje się znacznie atrakcyjniejszy niż inwestycja w nowoczesne szkła (które się łatwo psuuują, co już odczułam :<



    Ps. Mam jeszcze 2 obiektywy do testowania! UHUHUUH! :3


    Ps2. zajrzyjcie tutaj. W tej kategorii więcej fotograficznych przewodniko-poradników. Ogólnie tego co wiem i się z wami podzieliłam xD




    poniedziałek, 1 kwietnia 2013

    Ciacha ciacha

    W buteleczce ciastka już były, ale je lubię, więc są po raz kolejny, jak zwykle w trochę lepszej jakości :D




    No pięknie za oknem. Jak to Radzio powiedział: jak w bajce. Fajnie, tylko mi się marzy już zgoła inna bajka. Taka wiecie. Z kwiatkami, słoneczkiem i innymi ciepłymi bajerami :3


    DOBRY PRIMA APRILIS PANI WIOSNO. JESZCZE LEPSZY ŚMIGUS-DYNGUS. Taka beka!