Poznaj autorkę

Hej, hej!

Mam na imię Martyna i już od kilku ładnych lat prowadzę tego bloga. Początkowo była to strona poświęcona wyłącznie biżuterii, którą lepiłam z modeliny, jednak z biegiem czasu jego tematyka znacznie się rozbudowała. Jeżeli macie ochotę poczytać o fotografii, podróżach, rękodziele i różnych innych głupotach zajmujących młodą kobietę - zapraszam. Zero melancholii i pesymizmu! :D

  • Czytaj dalej...
  • Chcesz coś znaleźć??

    Zasubskrybuj!

    czwartek, 6 lutego 2014

    Robimy zdjęcia padającego śniegu

    Ciasteczka Tynki | 14:32 |


    Już dawno nie było żadnego fajnego (dobra, w sumie jakiegokolwiek) poradnika fotograficznego i najwyższa pora nadrobić nieco te haniebne zaległości. Mam kilka pomysłów, ale muszą poczekać na realizację (co do pomysłów w trakcie realizacji: wasze wyzwania systematycznie się robią. Niestety ostatnio poległam na pączkach i muszę zacząć od nowa. Im nie odpuszczę, dopóki nie będą ukończone nie pójdę dalej :D)


    Jeszcze na jesieni jedna z czytelniczek poprosiła abym wytłumaczyła jak robić zdjęcia spadającym płatkom śniegu. Obiecałam, że jak tylko zacznie padać na pewno zrobię zdjęcia poglądowe i postaram się jak najlepiej wszystko opisać. Pech chciał, że w tym roku na śnieg czekaliśmy dosyć długo, ale ostatecznie miałam na czym potrenować ;)

    Jak zwykle w tego typu poradnikach przypominam:
    nie jestem zawodowym fotografem, wszystkiego uczyłam się sama i korzystając z internetu, więc prezentowane informacje nie są fachowe. Jeśli wyłapiecie jakiś błąd, macie jakieś uwagi, porady, proszę śmiało dawać znać :)

    Zaczynamy! 
    (jak zwykle już zdążyłam się rozpisać, a to dopiero początek!)


    Według mnie zima to najtrudniejsza pora roku do fotografowania. Nie chodzi tu tylko o niskie temperatury i związane z tym plenerowe niedogodności. Krajobraz, który napotykamy nie jest zbyt urozmaicony. Nie ma nigdzie kwiatów, ptaków albo kolorowych liści. Wszystko jest monotonne i monochromatyczne.

    Moim ulubionym urozmaiceniem zimowego pejzażu są subtelne, wirujące płatki śniegu, których uchwycenie nie jest wcale takie łatwe (o czym pewnie przekonał się każdy trzymający kiedykolwiek w rękach aparat)

    Poza niepodważalnym urokiem, padający śnieg ma kilka bardzo poważnych wad:
    - jest drobny
    - jest szybki
    - jest biały



    Pomyślicie: padła na łeb i myśli, że odkryła Amerykę.
    Jaki śnieg jest, każdy widzi, ale każda z tych cech uniemożliwia nam jego bezproblemowe fotografowanie w trybie auto (ulubiony tryb każdego fotografa. ha ha. żarcik).
    Wszystkim oburzonym, śpieszę z głębszą analizą tych niezwykle szokujących cech śniegu! :D

    Przez to, że śnieg jest drobny nie możemy w jego przypadku użyć autofocusa, który najzwyczajniej nie wykryje czegoś tak pomijalnego. Pozostaje nam manual, ale nie oszukujmy się, przez wizjer to i sokół nie zauważy tych spadających drobinek. Ostrość na spadające musimy ustawiać więc intuicyjnie (robiąc kilka zdjęć przy różnych ustawieniach), albo ocenić że najatrakcyjniejsze śnieżynki spadają akurat 78 cm od końca naszego aparatu i to właśnie w tym miejscu powinien on skupiać swą ostrość.

    Aby móc swobodnie robić zdjęcia padającym płatkom śniegu i bez problemu uzyskać fajny efekt odcinających się drobinek na rozmazanym tle, potrzebujemy aparatu z obiektywem o możliwie małej głębi ostrości. Na dodatek musimy umieć się nim posługiwać (o przysłonie przeczytacie więcej w starszym poradniku)


    Przez to, że śnieg jest szybki musimy odpowiednio dobrać czas naświetlenia tak aby zdjęcie było nadal jasne i wyraźne, a płatki śniegu nie rozmazywały się i nie zostawiały za sobą smug (przy czym trzeba pamiętać, że ich prędkość zależna jest między innymi od wiatru, ich masy i wielkości, także raz dobrane parametry nie zawsze będą dawać równie satysfakcjonujące efekty)
    Zakładając, że fotografujemy przy dobrym oświetleniu i wartość ISO ustawiona jest na najmniejszą wartość, długość migawki powinna wynosić ułamki sekundy, które spokojnie wystarczą do odpowiedniego naświetlenia zdjęcia (niżej widać na jak małych wartościach operujemy i jak wyraźne efekty dają minimalne zmiany w długości naświetlenia).
    Na tym etapie powinniśmy już mieć wstępnie ustawioną ostrość aby móc ocenić efekty!




    Śnieg jest biały, a na śnieżną biel nie wypada nam narzekać (pozostaje nam wyłącznie pochwalenie się nią przed Zygmuntem Hajzerem). Niemniej jednak może to sprawiać niemały problem. Jeśli wszystko w okół jest białe, jak wychwycimy równie białe płatki śniegu?
    Aby temu zapobiec, po prostu wybierajmy niejednolite tło!


    Przykład moim zdaniem dobrze uchwyconego obiektu i wykorzystania śniegu jako elementu dynamizującego zdjęcie


    Kiedy opanujemy już wszystkie wady padającego z nieba śniegu, możemy spokojnie usiąść na wyziębłym kamieniu i bawić się głębią ostrości wyłapując najciekawsze plany, które i tak zmieniają się z sekundy na sekundę.
    Sprytna picasa utworzyła mi takiego gifa na którym powoli zmieniałam punkt ostrości (i trochę się przy tej okazji potelepałam :P)



    Mam jeszcze kilka przykładów upolowanego śniegu z zeszłego roku (upolowanego, bo mam wrażenie, że śnieg pada złośliwie albo w nocy, albo kiedy akurat nie chce mi się ruszać z domu :P)







    Pamiętajcie, że powyższe porady przydadzą się również przy fotografowaniu padającego deszczu! (btw. zauważyłyście, że nowsze zdjęcia dodaję w większej rozdzielczości? ;))



    Mam nadzieję, że kolejny odcinek z fotograficznymi poradami Tynki was zaspokoił a przede wszystkim, że jakoś je wykorzystacie! Bardzo mi miło, gdy zaglądacie do starych fotograficznych poradników i piszecie, że w jakiś sposób wiedza którą serwuję się wam przydała! :D

    W razie pytań jak zwykle, śmiało można zadawać, może uda mi się odpowiedzieć ;)



    23 komentarze:

    1. Ja to już mam obczajone ;) ale wszystko fajnie wytłumaczyłaś i podoba mi się :)
      Pozdrawiam!

      OdpowiedzUsuń
    2. Zygmunt Chajzer, kochanie. Miejmy nadzieję że się nie obrazi :<

      OdpowiedzUsuń
    3. Te zdjęcia wyglądają tak cudownie! Musze pracować, żeby też takie robić <3

      http://amcia-blog.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
    4. "albo ocenić że najatrakcyjniejsze śnieżynki spadają akurat 78 cm od końca naszego aparatu" - nie wiem dlaczego, ale ten moment mnie po prostu rozbroił i nie mogłam przestać się śmiać :D
      Twój poradnik przyda mi się, jak w końcu dostanę na 18 dobry aparat. Albo go sobie po 18 kupię. Grrr, jeszcze 'tylko' 9 miesięcy ;_;

      Mam pytanie: w jakim programie znajdę taką genialną czcionką jak ta na pierwszych kilku(nastu) zdjęciach? Poluję na nią od dłuższego czasu i nie mogę znaleźć :'( Chyba że to tajemnica, to powiedz, pójdę załamywać się dalej :D

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. haha, bardzo się cieszę! Sama nie lubię nudnych poradników i nie chciałabym, żeby ktoś cierpiał czytając moje :P
        ja na swój zbierałam od pierwszej komunii, ale się udało!

        wszystkie bajeranckie czcionki ściągam z dafont.com
        pobierasz -> instalujesz i od tej pory są dostępne we wszystkich progamach na Twoim komputerze (zarówno tekstowych jak i graficznych). Niestety zazwyczaj nie mają polskich znaków :(

        nazwy czcionki niestety Ci nie podam, bo mam kilka baaardzo podobnie wyglądających i mi się mylą, ale łatwo je tam znaleźć :)

        Usuń
      2. Dziękuję, dziękuję, dziękuję! :D
        Tynka taka super pomocna! :3

        Usuń
    5. Bardzo ciekawy poradnik :) :> U mnie teraz śnieg nie pada i jakoś się nie zapowiada, by spadł ;C xD

      OdpowiedzUsuń
    6. Uwielbiam Twoje tutoriale :) Na jakiej przysłonie robiłaś ceglany budynek?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. był robiony analogowym obiektywem, więc nie mam cyfrowego zapisu tej wartości, ale chyba było przy 2 albo 2,5 robione :)

        Usuń
    7. Bardzo przydatny post ;33 Szkoda, że tej zimy raczej nie wykorzystam Twoich rad :c

      OdpowiedzUsuń
    8. Ja niestety boleję. Moja cyfrówka nie ma takich bajerów coby dało się ich ustawiać. :< Albo ich nie znalazłam, a szukałam zawzięcie.
      Bynajmniej instrukcja jest prosta jak drut (nie mam lustrzanki, a odpowiednie parametry umiem ustawiać, no logika), a twoje zdjęcia są strasznie fajne. :3

      OdpowiedzUsuń
    9. Robisz genialne zdjęcia :)
      Super poradnik ♥

      OdpowiedzUsuń
    10. Moje niedoścignione marzenie to zrobić makro ślicznego płatka śniegu ;___; Niestety nie mam odpowiedniego sprzętu... albo brak mi umiejętności xD Super bokeh <3

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. bardzo trudno znaleźć taką śliczną śnieżynkę, bo do powstania miniaturowego arcydzieła potrzebne są odpowiednie warunki atmosferyczne. W tym roku z nieba leciał tylko biały puch a nie poejdyńcze śnieżki więc i mi się nie udało... na razie :D

        Usuń
    11. Super zdjęcia i bardzo ciekawy pomysł na tutorial! Dzięki za cenne wskazówki i czekam na następne tego typu posty.

      OdpowiedzUsuń
    12. śliczne zdjęcia ; D dzięki za rady na pewno mi się przydadzą ; D

      OdpowiedzUsuń
    13. dzieny za tutorial^^ przyda się jak w końcu uskładam na lustrzankę;)
      próbowałam rozkminić fotografowanie padającego śniegu na kompakcie, ale coś mi nie szło ;x

      OdpowiedzUsuń
    14. super zdjęcia i doskonały tutorial! kocham tu wpadać *_*

      http://alexandrinemarie.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
    15. bardzo fajny poradnik , zaciekawil mnie twoj blog wlasnie dzieki koncikowi fotograficznemu :) może jakis poradnik o nagrywaniu filmow ?:D

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. myślę, że to dobry pomysł! Muszę tylko znaleźć drugi aparat - do poradnika filmowego najfajniejszy byłby poradnik w formie filmu.... chociaż właśnie w mej głowie narodził się pomysł :D

        Usuń
    16. Niesamowite jest takie uchwycenie padającego śniegu, co za precyzja aparatu i fotografa - i jaki fajny efekt. Niestety, te przysłony, obiektywy to zawsze będzie dla mnie czarna magia i coś, w czym chyba nigdy nie będę się dobrze orientować. >-< XD Aparat nosisz ze sobą chyba wszędzie, prawda? :D

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. tylko jak mam "wenę", czego często żałuję :P

        Usuń
    17. Naprawdę świetny efekt. : ) Szkoda tylko, że tegoroczna zima nie za bardzo pozwala na stworzenie takich zdjęć. :c

      OdpowiedzUsuń

    Dziękuję za wszystkie komentarze. Jesteście najlepsi! :D

    komentarze są moderowane, abym mogła odpowiedzieć na zadawane przez was pytania, nawet do postów publikowanych wieki temu :))
    Proszę nie denerwujcie się jeśli potrwa to trochę dłużej, czasami potraficie mnie zarzucić pokaźną porcją informacji!