Poznaj autorkę

Hej, hej!

Mam na imię Martyna i już od kilku ładnych lat prowadzę tego bloga. Początkowo była to strona poświęcona wyłącznie biżuterii, którą lepiłam z modeliny, jednak z biegiem czasu jego tematyka znacznie się rozbudowała. Jeżeli macie ochotę poczytać o fotografii, podróżach, rękodziele i różnych innych głupotach zajmujących młodą kobietę - zapraszam. Zero melancholii i pesymizmu! :D

  • Czytaj dalej...
  • Chcesz coś znaleźć??

    Zasubskrybuj!

    środa, 5 czerwca 2013

    Z Mishką na polu

    Ciasteczka Tynki | 15:58 |


    Znalazłam jakiś niepublikowany post, w którym chciałam pokazać wam jak moje szczurze dziecko cieszy się wiosną. Czyli nie za bardzo się cieszy :D
    W maju caaaałe pole obsypane było mleczami, które później zamieniły się w miliardy dmuchawców! Teraz mamy to już za sobą, ale foteczki nadal są :3

    Przy okazji: Zaniosłam pierwszą kliszę do wywołania! Już w piątek odbiorę odbitki. Nie mogę doczekać się efektów, zwłaszcza, że nie pamiętam co dokładnie się na niej znajduje xD



    Biega ta mała bestia. Nie da się jej zrobić porządnych portretów :<









    W takich oto cywilizowanych warunkach powstają wianki, które widzicie na blogu!
    Siedzę sobie elegancko na kocyku, wśród kwiatów i zwierząt (dosłownie, jeden pies ukradł i zjadł mi pół wianka -_-). Jak prawdziwa hipiska xD






    27 komentarzy:

    1. A musisz ją ciągle pilnować ?
      Chodzi mi o to czy Ci kiedyś uciekła :)

      OdpowiedzUsuń
    2. Miszka Ci nie ucieka?

      OdpowiedzUsuń
    3. Ale słodki szczurek! :*. Sama miałam dwa, ale niestety jakiś czas temu mnie opuściły :c
      www.my-dream-my-imagination.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    4. Jak jesteś ze swoją słodziutką Mishką :) to ci nie ucieka ? Jak ją potem łapiesz gonisz ją po polu pełnym mleczyków :)

      OdpowiedzUsuń
    5. Te czerwone oczy Mishki mnie przerażają...

      OdpowiedzUsuń
    6. Ojej, jak tam było żółto! :) Nie bałaś się, że Mishka gdzieś ucieknie i jej nie znajdziesz?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. nie, szczurki chowane w pojedynkę są bardzo przywiązane do właścicieli :)

        Usuń
    7. Jaki fajny ten twój szczurek :D A portrety są bardzo porządne, nie każdy potrafił by uchwycić takiego maratończyka na zdjęciu ( wiem, bo kiedyś poszłam z moja świnką morską do parku i pędziła przez trawę jak metro) .

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ja znów kiedyś wzięłam mojego królika, żeby zobaczyła sobie jak trawa rośnie to albo leżała przerażona plackiem i udawała że jej nie ma, albo biegała jak szalona wokół drzewa, czego powodem podejrzewam była smycz ( bez niej nie odważyłabym się wyjść z nią na otwarty teren). Postanowiłam że oszczędzę jej tego stresu i od tej pory siedzi w domu. :)

        Usuń
    8. Piękne zdjęcia, zakochałam się w twoim szczurku *.* ;D
      xoxo

      xyma-xymaa.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    9. Piękne zdjęcia! Mishka wygląda na szczęśliwą :)

      OdpowiedzUsuń
    10. Kocham Twojego szczurka. Jej oczy są jak czerwone porzeczki, a może bardzej w kolorze wiśni? <3

      OdpowiedzUsuń
    11. Świetne zdjęcia. I super sprawa z kliszą :)

      OdpowiedzUsuń
    12. Bardzo fajny szczurek, ja jak bym moją koszatniczkę puściła to na pewno wzięła by się za obgryzanie mleczu xD

      OdpowiedzUsuń
    13. Śliczne wianuszki i super myszka :)

      OdpowiedzUsuń
    14. Chciałabym wyjść z moimi szczurkami na łąkę, ale niestety chyba tylko pojedynczo jest to możliwe. Pewnie od razu by pouciekały :/ Za dużo w nich energii ^^
      Pozdrawiam.

      OdpowiedzUsuń
    15. szczurek ♥

      http://about-me-julia.blogspot.ie/

      OdpowiedzUsuń
    16. Pierwszy raz widzę tak dużo mleczy ! o.O
      Masz zdjęcie jak są już pod postacią dmuchawcy ?!!

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. chyba nie mam, ale zazwyczaj są dwa razy w ciągu roku, więc może jeszcze uchwycę xD

        Usuń
    17. Te mlecze są dla Mishki jak dżungla. :) A jak ją przewozisz z miejsca na miejsce?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. pole mam za oknem, ale jesli muszę iść gdzieś dalej to trzymam ją w rękawie :)

        Usuń
    18. Tak, tak, tak! Czekałam na post z Mishką!
      Ona jest taka słodka! :3
      Ja mojego szczura bym się bała tak puścić :o
      Chociaż.. może kiedyś spróbuję, choć planuję go puszczać na smyczy dla szczurków :D
      A ogółem, to ile Mishka ma miesięcy? :3

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. smycz dla szczurków to najgłupszy wynalazek jaki w życiu testowałam, serio xD
        około 8 :)

        Usuń
      2. przetestuję, okaże się, bo nie każdy szczur lubi się w tym gnieść, ale spotkałam się z przypadkami xD
        chociaż spodziewam się tego, że jak go puszczę na smyczce, to po godzinie będzie w jego brzuchu, ale kij :D

        Usuń
    19. Słodka ta Twoja szczurzyca ;3 Ja mojego chomiczka bym się bała tak wypuścić xD

      OdpowiedzUsuń

    Dziękuję za wszystkie komentarze. Jesteście najlepsi! :D

    komentarze są moderowane, abym mogła odpowiedzieć na zadawane przez was pytania, nawet do postów publikowanych wieki temu :))
    Proszę nie denerwujcie się jeśli potrwa to trochę dłużej, czasami potraficie mnie zarzucić pokaźną porcją informacji!