Poznaj autorkę

Hej, hej!

Mam na imię Martyna i już od kilku ładnych lat prowadzę tego bloga. Początkowo była to strona poświęcona wyłącznie biżuterii, którą lepiłam z modeliny, jednak z biegiem czasu jego tematyka znacznie się rozbudowała. Jeżeli macie ochotę poczytać o fotografii, podróżach, rękodziele i różnych innych głupotach zajmujących młodą kobietę - zapraszam. Zero melancholii i pesymizmu! :D

  • Czytaj dalej...
  • Chcesz coś znaleźć??

    Zasubskrybuj!

    wtorek, 10 stycznia 2012

    Donutowe naszyjniki

    Ciasteczka Tynki | 16:50 | |






    Podobny naszyjnik miałam rok temu na sylwestra, więc pomysł stary ;)
    pingerowiczki mogą pamiętać :)
    (ta sama kolorystyka była ostatnio w pierścionkach, a poprzednio w bransoletkach :)

    18 komentarzy:

    1. Cudowne te naszyjniki^^Aż jeść się chce^^

      OdpowiedzUsuń
    2. śliczny:) napisałam do pani maila :)

      OdpowiedzUsuń
    3. Matko, ale piękne. *.*

      OdpowiedzUsuń
    4. ładniutkiee!! :3

      OdpowiedzUsuń
    5. Super!!!
      Czy może Pani odwiedzić mojego bloga?
      Pozdrawiam :)

      OdpowiedzUsuń
    6. Kochaam jak robisz donuty . Masz juz taką wprawe że kształtem są identyczne . Ślicznie dobierasz kolory . Uwielbiam twój blog ; ] !!

      OdpowiedzUsuń
    7. Hmm... Ślicznie te donuty wyglądają... mam pytanie... bo jak nazywają się te haczyki, które się wbija w modeline, żeby można było zawiesić np. na szyi...????

      OdpowiedzUsuń
    8. @Anonimowy haczyki :) ewentualnie jest jeszcze taki element jak karabińczyk

      OdpowiedzUsuń
    9. tynka, a mogłabyś mi podać jakiś link tych haczyków??? ;3

      OdpowiedzUsuń
    10. @Anonimowy http://allegro.pl/listing.php/search?sg=0&string=haczyki&category=76653
      o takie chodziło? :)

      OdpowiedzUsuń
    11. Tak, dziękuję. ;D

      OdpowiedzUsuń

    Dziękuję za wszystkie komentarze. Jesteście najlepsi! :D

    komentarze są moderowane, abym mogła odpowiedzieć na zadawane przez was pytania, nawet do postów publikowanych wieki temu :))
    Proszę nie denerwujcie się jeśli potrwa to trochę dłużej, czasami potraficie mnie zarzucić pokaźną porcją informacji!