Poznaj autorkę

Hej, hej!

Mam na imię Martyna i już od kilku ładnych lat prowadzę tego bloga. Początkowo była to strona poświęcona wyłącznie biżuterii, którą lepiłam z modeliny, jednak z biegiem czasu jego tematyka znacznie się rozbudowała. Jeżeli macie ochotę poczytać o fotografii, podróżach, rękodziele i różnych innych głupotach zajmujących młodą kobietę - zapraszam. Zero melancholii i pesymizmu! :D

  • Czytaj dalej...
  • Chcesz coś znaleźć??

    Zasubskrybuj!

    piątek, 14 marca 2014

    Babeczki


    Po wielu przygodach i splocie niekorzystnych wydarzeń, w końcu udało mi się dotrzeć na miejsce! Znów jestem na podkarpaciu z moją rodzinką! Od dwóch dni prawie cały czas śpię, ale już niedługo ruszę się z domu, bo pogoda jest tak piękna, że aż wstyd nie robić zdjęć :D

    Przed wami klasyczne babeczki w kilku nowych wersjach! Przed wyjazdem udało mi się jeszcze ulepić kilka rzeczy, zaraz będę dostosowywać format by móc je tu opublikować ;))




    wtorek, 11 marca 2014

    Reszta rodzinki


    Reszta przeróżnych macarooniców, które lepiłam jakiś czas temu :)

    Właśnie się pakuję, w końcu mogę rozpocząć sezon podróżniczy i porobić coś ciekawego nie tylko w mojej zapyziałej Warszawie. Jupi! :D





    niedziela, 9 marca 2014

    Ledowa lampa błyskowa


    Jedna z czytelniczek spytała się mnie, czy nadal mam zewnętrzną lampę błyskową?
    Tak, mam i czasem jej używam. Zaraz wam wszystko opowiem ;)



    Model, który posiadam to jeden z najtańszych na allegro. Nie chciałam inwestować dużej kwoty w coś, czego używam dosyć sporadycznie. Mimo niskiej ceny ma wszystkie potrzebne ustawienia:

    - światło krótkie, uruchamiane przy uwalnianiu migawki, którego czas trwania możemy ustalić
    - światło ciągłe, najlepsze do filmów
    - światło uruchamiane z lewej lub prawej strony okręgu



    W zestawie oprócz lampy i "głównej części sterującej" (HA! ale to wymyśliłam xD) podłączanej do gorącej stopki, znajdowały się pierścienie, za pomocą których lampa mocowana jest w okół konkretnego obiektywu (mamy do wyboru kilka najpopularniejszych średnic)





    A tak wygląda całe osprzętowienie zamontowane na lustrzance. Obrzydliwie długi kabel nie wygląda zbyt estetycznie, ale moim zdaniem jest użyteczny gdy używam pierścienia jako światła, ale bez podłączania go do obiektywu (tak! Lampa może działać jako samodzielne źródło światła dzięki zasilaniu paluszkami)


    Poniżej widać różne intensywności oświetlenia, które można ustawić jako czas błysku flesha



    Odbłyski, które widać to wina filtru, który mam założony na obiektyw. Efekt niepożądany, ale nie chciało mi się go zdejmować :P


    Opowiedziałam już o urządzeniu. Teraz najważniejsze pytanie:
    czy go używam???

    Nie.

    Serio, przez rok (bo aż tyle mam lampę) używałam jej dosłownie kilkanaście razy. Nie lubię zdjęć z fleshem, unikam ich jak mogę a nocne, imprezowe filmy kręcę zazwyczaj obiektywem fisheye, który jest za duży dla tej obręczy.

    Najczęściej lampy ledowej używam do fotografowania obudów, przy których wolę używać światła rozproszonego. Czy robię to często? Na szczęście zazwyczaj wystarcza mi światło zewnętrzne, ale w zimie była dla mnie wybawieniem!



    piątek, 7 marca 2014

    Owocowa


    Dzisiaj kolejne podejście do lepienia owoców! Uważam, że nad truskawką muszę popracować, co więcej - ulepiłam już jej nową wersję, ale postanowiłam opublikować na razie początkową wizję aby widać było najważniejszy w tym wszystkim progres ;D


    czwartek, 6 marca 2014

    Leśne tripy


    Początek dnia miałam niezwykle spięty, musiałam szybko przygotować obudowy, które wezmą udział w programie telewizyjnym! Ale wszystko w porę ogarnęłam i mogę wracać do pracy i nauki ;)

    Póki co zostawiam was ze zdjęciami z początku tygodnia. Wiosna budzi się trochę nieśmiało, ale już niedługo zaleje nas morze kwiatów! JUPI! :D



    Wygrzebałam mój szerokokątny obiektyw. Już zapomniałam jak niesamowity jest!

      


    Mój nowy plecaczek. Cóż stało się ze starym? Misha odgryzła paski. OBA!

      
      








    Las (którego zdjęcia publikowałam już kilka razy) nadal wygląda jak jesienią!