Poznaj autorkę

Hej, hej!

Mam na imię Martyna i już od kilku ładnych lat prowadzę tego bloga. Początkowo była to strona poświęcona wyłącznie biżuterii, którą lepiłam z modeliny, jednak z biegiem czasu jego tematyka znacznie się rozbudowała. Jeżeli macie ochotę poczytać o fotografii, podróżach, rękodziele i różnych innych głupotach zajmujących młodą kobietę - zapraszam. Zero melancholii i pesymizmu! :D

  • Czytaj dalej...
  • Chcesz coś znaleźć??

    Zasubskrybuj!

    środa, 24 października 2012

    Basen

    Każdy szanujący się hotel ma basen. W Turcji mają je nawet restauracje.
    A więc rano pobudka i hop do basenu!
    Chillout z dobrą książką pomieszane z szaleństwami z koleżankami i zapoznanymi Rosjanami (którzy nie mówili na dodatek po angielsku. Nie przeszkodziło nam to w zaprzyjaźnieniu się i wspólnemu spędzaniu czasu :D)


    UWAGA! (nadchodzi wypowiedź pełna ironii) ten post został przygotowany tydzień temu! A zdjęcia zrobiłam w zeszłym miesiącu :O Tak! Dokładnie! 
    Publikuję go od dentysty.
    Mógłby pojawić się po moim powrocie do domu, koło godziny 23
    Drogi anonimie, uważam, że ważniejsze jest to, że dbam o czytelniczki w ten sposób, że dodaję wpisy regularnie, a nie kiedy dokładnie je przygotowuję (wtedy szła by seria 5 postów na dzień)
    Bardzo Cię przepraszam, że mam własne, ciekawe życie i muszę wcześniej wszystko zaplanować :<
    Może wg Ciebie przygotowanie takiego wpisu to banał. Zazdroszczę. Ale skoro piszesz anonimowo, na pewno nie włożyłeś nawet kszty energii w założenie bloga i sprawdzenie jak to jest prowadzić go regularnie (bo zakładam, że nie piszesz z anonima po to, żeby się ukryć. To byłoby tchórzostwo  do którego tak uczciwa osoba się nie posunie). Wyobraź sobie, że ja te zdjęcia robię, wybieram, przerabiam, czasem opisuję. Często robię je seriami... ale po co ja się w ogóle tłumaczę? będę sobie prowadzić bloga jak mi się chce :P
    Weź nie czepiaj się głupot, szkoda na nie życia tracić. Ja nie mogę, miejcie w sobie trochę polotu jakiegoś ludzie. Wyjdźcie na dwór, do kina, cokolwiek. W internecie nie ma prawdziwego życia!

    (nie bądźcie złe, że denerwuje mnie anonimowy komentarz <3 mówiłam już setki razy, że nie czuję się nimi urażona. Mnie po prostu boli, że wchodzą tu ludzie tak negatywnie nastawieni do Świata. Sio, sio stąd!)



    i na koniec suchar:
    Ile wierteł ma dentysta? 
    Sto ma, to logiczne!

    Dobra, zostawiamy nędzne komentarze i wracamy do zdjęć :D


    poniedziałek, 22 października 2012

    Brzoskwinie w zalewie

    Na początek pytanie:
    czy któraś z was widziała mnie w miniony weekend w telewizji? Wiecie jak  wyglądam :P miałam duuuuży zielony szal i mówiłam o Gangnam Style!
    Jeśli ktoś coś wie tzn. Gdzie i kiedy było to dokładnie puszczane bardzo proszę o info!
    Szukamy z koleżankami tego filmiku, bo nie mamy żadnej pamiątki z tego wydarzenia xD
    (jeśli się odnajdzie na pewno więcej wam o nim opowiem :3)







    Zrobiłam je inną techniką a zalewa wygląda jakoś tak bardziej... zalewowo? :P





    niedziela, 21 października 2012

    I'm a painting but you're blinded

    Tak mogę pójść wszędzie. Ubieram się w ten sposób, gdy muszę jednego dnia pozałatwiać mnóstwo rzeczy.
    Uczelnia, wizyta u lekarza, spotkanie, randka. Nic strasznego! Jest i ładnie i Tynkowo i wygodnie! :D

    Kapelusz, spódnicę i sweterek już zdążyłyście widzieć w innych zestawach :)
    za to po raz pierwszy pozuję z torebką! Których w sumie też mam sporo. Jej, chyba jednak prawdziwa ze mnie kobieta





    sobota, 20 października 2012

    Truskawkowe paznokcie














    czwartek, 18 października 2012

    Markizy


    Takie o. Powoli zbliżają się świąteczne wzory. Właśnie siedzę i myślę co by tu ulepić :3