Poznaj autorkę

Hej, hej!

Mam na imię Martyna i już od kilku ładnych lat prowadzę tego bloga. Początkowo była to strona poświęcona wyłącznie biżuterii, którą lepiłam z modeliny, jednak z biegiem czasu jego tematyka znacznie się rozbudowała. Jeżeli macie ochotę poczytać o fotografii, podróżach, rękodziele i różnych innych głupotach zajmujących młodą kobietę - zapraszam. Zero melancholii i pesymizmu! :D

  • Czytaj dalej...
  • Chcesz coś znaleźć??

    Zasubskrybuj!

    czwartek, 16 lutego 2012

    Pocztówki 1

    Hej! Ze względu na to, że jestem w tym momencie w podróży i nic nie lepię, chciałam wam pokazać moją kolekcję postcrossingowych pocztówek!
    W postcrossing bawię się już od 976 dni, czyli ponad dwa lata. W tym czasie dostałam już 190 kartek z całego świata i zajmują one jedno wielkie pudło. Wybrałam dla was moje ulubione :D
    a to ich pierwsza część:
    Idea postcrossingu jest banalna więcej możecie przeczytać tutaj

    środa, 15 lutego 2012

    Drapieżne roślinki

    Pamiętacie jak na fejsbuku wywiązała się dyskusja na temat kolczyków znalezionych na kwejku? Obiecałam, że spróbuję takie ulepić :)
    Wyszły mi niestety za duże i za ciężkie, ale cały czas uważam, że pomysł jest świetny!
    Polecam spróbować ulepić -> niezła zabawa :D

    wtorek, 14 lutego 2012

    Rzeszów

    Jak pisałam na facebooku, spontanicznie wyjechałam na Podkarpacie, żeby nie siedziec przez tydzień w Warszawie. Poszłam spać o 2 w nocy a wstałam o 4:30, żeby zdąrzyć na poranny pociąg :P

    poniedziałek, 13 lutego 2012

    Babeczki

    Pod tym postem miałam napisać coś wybitnie mądrego, ale jestem tak kosmicznie zmęczona, że nie napiszę nic :P

    niedziela, 12 lutego 2012

    Robimy zdjęcia macro

    Zdjęcia macro, czyli chleb powszedni na moim blogu
    fotografowanie obiektów z bardzo bliska
    (nie będę się zagłębiać w techniczne i teoretyczne sprawy, jak ktoś ma ochotę bardzo polecam poczytać o tym w internecie ;)

    Tutaj zdjęcie, jakie chcemy osiągnąć:

    UWAGA! Poniższe zdjęcia nie są edytowane, modyfikowane, nawet kadrowane. Wstawiłam je w stanie surowym, aby różnice były jak najlepiej zauważalne.
    Poniższe instrukcje są mojego autorstwa, ale nie gwarantują sukcesu :P

     MIEJSCE PRACY
    Zaczynamy od przygotowania sobie stanowiska pracy
    musi być bardzo dobrze oświetlone. Przy fotografowaniu  pojedyńczych, małych obiektów, musimy wybrać monotonne, jednolite tło
    tutaj mamy przykład. Na dół kartka w kropeczki, a za nią postawiona biała, która ukryje nam brzydkie tło (kiedy fotografujemy przedmiot od frontu), oraz będzie odbijała światło
    przedmiot ustawiamy w miarę blisko krawędzi
    i teraz dlaczego. Chcemy aby tło naszego obrazka było rozmazane, gdybyśmy ustawiły fotografowaną rzecz koło dalszej ściany, ostrość ustawiona byłaby zarowno na babeczki, jak i na nią.
    Ustawienie głównego źródła światła jest niezwykle istotne. Dobre światło działa cuda :D

    Oświetlenie z boku
     Oświetlenie z góry
     Oświetlenie od frontu
    widać różnicę :D

    Pamiętajcie też, że przy słabym oświetleniu aparat automatycznie będzie podwyższał wartość ISO (chyba że manualnie ją wybieracie), aby zdjęcia nie były poruszone
    Niestety wtedy jakoś zdjęć może spaść a w drastycznych warunkach pojawiają się brzydkie szumy i przebarwienia:
    w przypadku tego typu zdjęć nigdy nie używam lampy błyskowej
    wychodza wtedy bardzo nienaturalnie, są prześwietlone, a przy niewielkiej odległości między przedmiotem a aparatem, tworzy się brdzydki cień
    I jeszcze jedna uwaga. Robiąć zdjęcia przy świetle sztucznym nie zapomnijcie ustawić balansu bieli na światło żarówki. W innym przypadku zdjęcia wyjdą zbyt żółte

    no i teraz potrzebujemy aparatu. Nieważne czy lustrzankę czy kompakt (pokażę to dla obydwu typów)

    LUSTRZANKA
    Zaczynamy od lustrzanki. Ja mam obiektyw macro, ale te zdjęcia specjalnie robiłam takim najzwyklejszym, kitowym
    W tego typu zdjęciach jedną z najwazniejszych rzeczy jest rozmazane tło
    zależy ono od otwarcia przysłony. Im mniejsze, tym rozmycie tła jest większe. Jeśli jest duże, całość obrazu będzie ostra

    Małe otwarcie ( f/1,8)
    Duże otwarcie (f/22)
    Chyba nie muszę mówić, że rożnica jest kolosalna? :P

     Wybieramy odpowiedni tryb i ustawiamy otwarcie na jak najmniejsze
    Warto też wybrać ustawianie ostrości na punkt centralny wizjera. Fotografując pojedyńczy przedmiot zazwyczaj stoi on na środku, a dzięku takiemu wyborowi autofocus nie będzie się gubił i rozpraszał, co zaoszczędzi nam czas i nerwy

    Teraz już tylko cykamy, cykamy, cykamy. Z każdej strony, pod każdym kątem. Przewracamy, obracamy, bawimy się. Lepiej zrobić więcej zdjęć przy różnych ustawieniach i wybrać później najlepsze
    (jakieś te zdjęcia ciemne powychodziły :/)

    KOMPAKT
    Teraz pora na małe aparaciki, które pod względem funkcji macro są zadziwiające.

    Wybieramy tryb macro (taki tryb znajduje się też w lustrzankach!). Chyba zawsze jest on oznaczony jako mały kwiatuszek
    i to tyle! :D znów cykamy
    Jak widać możliwości rozmazania tła w przypadku mniejszego aparatu nie są tak zaawansowane, ale to nie jest aż tak potrzebne :)

    Teraz pozostaje nam obróbka zdjęcia w programie graficznym, wykadrowanie, ja zawsze podnoszę kontrast i trochę rozjaśniam :)
    Do podstawowej obróbki polecam picasę. Mi się bardzo dobrze z niej korzysta, a dzięki niej, zdjęcia od razu wrzucam na bloga.


    I na koniec mała niespodzianka.
    Tutaj bawię się z manualnym focusem na przykładzie Pepy, patrzcie jak zmienia się głębia ostrości a przy okazji podziwiajcie moje małe zwierzątko ;)
    (w dwóch momentach pojawiają się krzaki, ale to przez błąd w zapisie, już tego nie poprawię :(
    Mam nadzieję, że tutorial się wam podobał, w razie pytań piszcie, postaram się wam pomóc :D
    i pamiętajcie: DOBRE ŚWIATŁO TO PODSTAWA! :P