Poznaj autorkę

Hej, hej!

Mam na imię Martyna i już od kilku ładnych lat prowadzę tego bloga. Początkowo była to strona poświęcona wyłącznie biżuterii, którą lepiłam z modeliny, jednak z biegiem czasu jego tematyka znacznie się rozbudowała. Jeżeli macie ochotę poczytać o fotografii, podróżach, rękodziele i różnych innych głupotach zajmujących młodą kobietę - zapraszam. Zero melancholii i pesymizmu! :D

  • Czytaj dalej...
  • Chcesz coś znaleźć??

    Zasubskrybuj!

    Pokazywanie postów oznaczonych etykietą firmowo. Pokaż wszystkie posty
    Pokazywanie postów oznaczonych etykietą firmowo. Pokaż wszystkie posty

    piątek, 10 października 2014

    W Dzień Dobry TVN



    Tak! W końcu mogliście zobaczyć nas w telewizji! Nie spodziewałam się, że emisja odbędzie się dzisiaj i obudziła mnie fala smsów i wiadomości, że przy porannej kawie wyskoczyłam komuś z ekranu!
    Dziękuję również za informacje od czytelniczek! <3

     Chyba nie ma sensu pisać zbyt wiele, podrzucam wam link, gdzie możecie zobaczyć ten krótki materiał!

    TUTAJ!

    Przygoda była fajna, ale telewizja nigdy nie będzie moim królestwem. Wolę osobisty kontakt poprzez bloga, niż nastawiony na dużą ilość anonimowych osób.
    Przy okazji dziękuję wszystkim czytelnikom, którzy są ze mną na co dzień, albo nawet raz na tydzień. To między innymi dzięki wam tego typu rzeczy w ogóle mi się przytrafiają. Takie przygody to również wasz sukces (o ile w ogóle można w ogóle nazwać sukcesem klip w programie śniadaniowym), dlatego fajnie, że jesteście i że z niektórymi z was mogę nawiązać nawet nieco bliższy kontakt i czasem pogadać! Wiele się tutaj nauczyłam, a lista rzeczy, które mogę wpisać do mojego bogatego CV jest coraz dłuższa :))

    Buziaczki, inżynier Tynka



    PS. Nie będę czytać komentarzy pod tamtym klipem, więc jeśli chcecie dać mi znać czy wam się podobało czy nie, to raczej tutaj! ;))

    PS2. Przypominam, że dzisiaj kończy się Candy! Chętni mają czas do północy!

    piątek, 21 lutego 2014

    10 kilogramowa paczka


    Każdego tygodnia dostaję kilka/kilkanaście przeróżnych paczek. Jestem uzależniona od zakupów internetowych i jeśli jakąś rzecz mogę tam znaleźć, zapewne wybiorę ten sposób kupienia, nawet jeśli będzie się to wiązało z dłuższym oczekiwaniem.
    Nie pokazuję ich wszystkich na blogu, bo po co? Wśród nich strasznie dużo podstaw do obudów, półfabrykatów i sporo książek. Same normalne przedmioty.
    Jednak ta przesyłka różniła się od pozostałych... Po pierwsze, była oszukana, bo na opakowaniu było napisane 5 kg, a jak przekazał mi ją kurier ręce mi się ugięły i karton huknął o podłogę (och, wątła ja!) a po drugie i w sumie najważniejsze, czekałam na nią z większą ekscytacją niż na pozostałe...



    ... w środku były moje słodziaszne ulotki, nad którymi pracowałam w zeszłym tygodniu! Jest ich strasznie dużo, ale w sumie liczba 5000 sztuk była najmniejszą jaką mogłam zamówić :D




    Ulotki będę wkładać do paczek, które wysyłam. Wydają mi się atrakcyjniejsze od zwykłych wizytówek i to zawsze jakieś wesołe urozmaicenie
    (w sumie mam ich tak dużo, że mogę je nawet zrzucać z samolotu. sasasa :P)


    Nie jest to może ani szczyt profesjonalnego projektowania, układ nie jest idealny, ale jest całkiem Tynkowo  (chociaż w konsultacjach odnośnie projektu brali udział przede wszystkim chłopcy. Stwierdziłam, że będą bardziej obiektywni xD). W sumie to moja pierwsza styczność z czymś takim ;)
    Chciałam wam też je pokazać, bo to niejako element bloga.. sama lubię patrzeć jak moje ulubione strony powoli się rozwijają ;)


    Na koniec chciałam jeszcze zaprezentować jak bardzo się cieszę z paczki i w sumie pozostaje mi pogratulować wszystkim modelom, którzy z łatwością mogą zareklamować pastę zarówno do zębów jak i do butów. Ja nie potrafię nawet zaprezentować własnego produktu xD


    wtorek, 17 grudnia 2013

    Tynka super star

    Nie no. Żarcik kosmonaucik


    Taka ze mnie super gwiazda że do telewizji się nie nadaję. No niestety. Znam osoby bardziej medialne, które nie dość, że potrafią się składnie i zwięźle wypowiedzieć to na dodatek spojrzą się w tą cholerną kamerę >_<
    Ale wiecie. Tynka to Tynka. Swoje uroki jak i wady ma. Ja ją tam akceptuję, bo wyjścia większego nie mam. Zamiast dalszego narzekania zapraszam was na odcinek IN&OUT w którym miałam okazję wziąć udział. To była fajna przygoda, która dogłębnie wyjaśniła mi, że byłabym beznadziejną aktorką. Dobrze, że nigdy nie chciałam takową zostać i i ta brutalna prawda wcale mnie nie zasmuciła :D

    poniedziałek, 9 grudnia 2013

    Yard Sale vol 10!


    Dzisiaj od rana jestem na nogach. Rano praca, teraz przeprowadzam inwentaryzację po wczorajszym kiermaszu aby móc już w środę ruszyć z kolejną akcją

    Tradycyjnie po każdym kiermaszu przygotowałam dla was fotorelację! Jak zwykle dużo fajnych rzeczy, jeszcze więcej niż na poprzednim evencie. Niestety coraz mniej takich, które mogłyby mnie zainteresować. Chyba najlepiej wspominam Yard Sale sprzed roku ze względu na niszowy charakter i miejscówkę. Ja wiem, że Pałac Kultury to prestiż. Ale niektórych ten prestiż odrzuca a innych przyciąga. Mi bliższe są klimaty z Soho Factory a w tą edycja zawładnęli projektanci ubrań.
    I to bardzo drogich ubrań (jak na moje standardy)

    A teraz siup do zdjęć. Wybrałam najciekawsze akcesoria. Ominęłam te tysiące ciuchów na które i tak mnie nie stać. Buziaki! :D

    wtorek, 19 listopada 2013

    Moja pracownia + przygoda z telewizją



    Chciałam wam zaprezentować w jakich warunkach zdarza mi się pracować a przy okazji pokazać wszystkie pierdółki, które na co dzień mnie otaczają. Myślę, że nie ma się co rozpisywać, wszystko sobie zobaczycie


















    A teraz powód dla którego wszystko na początku wyglądało tak schludnie. Otóż zawitała do mnie ekipa telewizyjna z VIVA Polska, aby nakręcić fragment programu In&Out. Nie wiedziałam, że przy kilkuminutowym fragmencie jest aż tyle zachodu a przede wszystkim... tylu ludzi! :O
    Ogólnie rzecz biorąc- to strasznie wyczerpująca praca. Na pewno nie dla mnie :P

    Kiedy tylko dowiem się o dokładnej dacie emisji na pewno dam wam znać ^^




    niedziela, 26 maja 2013

    Yard Sale vol. 9


    Żyję. Tak Żyję.
    Aż sama nie mogę w to uwierzyć.
    Po całym dniu kiermaszu czułam się jak po odwirowywaniu w pralce.
    Ale jestem szczęśliwa, było fajnie, a jakżeby inaczej. Tylko tłoczno

    Przed wami seria zdjęć. Jak zwykle duża. Na takich imprezach fotografuję wszystko co wpadnie mi w oko a później mam problem z wyborem co publikować. I tak była selekcja.
    Będzie dużo pierdółek!

    Enjoy!










    Mówiłam że wstawię? To wstawiam! :D
    Dziękuję baaardzo serdecznie wszystkim czytelniczkom, które odwiedziły mnie na stoisku. Za wszystkie ciepłe słowa. W ogóle za sam fakt, że poświęciłyście swój czas żeby chwilę ze mną pogadać! To bardzo motywuje :3




    One też mnie znały! Aż szokłam :D














    Była taka maszyna, gdzie naciskało się guzik a z dziurki wypadała próbka żelu pod prysznic (tak na prawdę w środku siedział człowiek i wystawiał rękę xD)
    Kari zamiast kosmetyków dostała zakreślacze (i jest z tego bardzo dumna! To jak wygrać w totolotka)















     









    A na koniec coś, co mi, maniaczce fotografii, strasznie się spodobało! Budka ze zdjęciami! Jedne mam z Kari, drugie z Radziem i oba zawisły na honorowym miejscu na lustrze przy toaletce :*




    To już trzecia edycja na której mogłam być z wami!