Znalazłam jakiś niepublikowany post, w którym chciałam pokazać wam jak moje szczurze dziecko cieszy się wiosną. Czyli nie za bardzo się cieszy :D
W maju caaaałe pole obsypane było mleczami, które później zamieniły się w miliardy dmuchawców! Teraz mamy to już za sobą, ale foteczki nadal są :3
Przy okazji: Zaniosłam pierwszą kliszę do wywołania! Już w piątek odbiorę odbitki. Nie mogę doczekać się efektów, zwłaszcza, że nie pamiętam co dokładnie się na niej znajduje xD
Biega ta mała bestia. Nie da się jej zrobić porządnych portretów :<
W takich oto cywilizowanych warunkach powstają wianki, które widzicie na blogu!
Siedzę sobie elegancko na kocyku, wśród kwiatów i zwierząt (dosłownie, jeden pies ukradł i zjadł mi pół wianka -_-). Jak prawdziwa hipiska xD